In English

Trzeci HRPP Festival zrelacjonowany

opublikowano w dziale Polska

Za oknem zaczęły się surowe, ujemne tem­peratury, ale dzięki prze­słanej nam relacji Natalii Kwiat­kow­skiej – wokalistki zespołu Cheap Tobacco – możemy przy­po­mnieć sobie naj­goręt­sze momenty trzeciej edycji HRPP Festival, która odbyła się 9 i 10 listopada w toruń­skim Hard Rock Pubie Pamela. W czasie dwu­dniowych kon­cer­tów wystąpiło tak osiem zespołów z dwóch kon­tynen­tów, prezen­tujących różne, lecz – jak pod­kreślają organizatorzy – spo­krew­nione ze sobą gatunki muzyczne. Publicz­ność miała okazję usłyszeć przed­stawicieli amerykań­skiego folku ( Moriah Woods Trio), klasycz­nego bluesa (John Clifton Band), boogie i rock’n’rolla ( The Record Com­pany), hen­drik­sow­skiego rocka (Lord Bishop Rocks ) czy też czer­piącego obficie z tradycji wokal­nych Joe Coc­kera i gitarowych inspiracji Erica Clap­tona – Seana Webstera. Festiwalowy line-​up uzupeł­niły trzy pol­skie projekty, poszerzające for­mułę wydarzenia o brzmienia har­droc­kowe ( MGM), blues-​rockowe (Sagit­tarius Blues Group) czy oscylujące wokół funky (Cheap Tobacco). Istotną czę­ścią imprezy były wydarzenia okołofestiwalowe, takie jak otwar­cie wystawy fotograficz­nej Agaty Jan­kow­skiej, warsz­taty har­monij­kowe prowadzone przez Johna Cliftona i Michała Kielaka, pokaz fil­mów dokumen­tal­nych poświęconych Jimiemu Hen­drik­sowi oraz grupie The Rol­ling Stones, a także spo­tkanie autor­skie z prowadzącym festiwal Mar­kiem Wier­nikiem. Oto, co o wydarzeniu napisała jego uczest­niczka, Natalia Kwiatkowska…

Uwiel­biam, kiedy ktoś organizuje imprezę muzyczną i nie stara się za wszelką cenę ograniczać jej jakimikol­wiek „określeniami gatun­kowymi”. Uwiel­biam, kiedy ktoś angażuje się w organizację takiego wydarzenia w stu procen­tach. Uwiel­biam, kiedy porusza ziemię i niebo, żeby dotrzeć do jak naj­szer­szej publicz­no­ści. Dlaczego to uwiel­biam? Bo jest to dla mnie oznaka profesjonalizmu oraz wyraz szacunku zarówno dla artystów, jak i odbiorców.

Niejed­nokrot­nie spo­tykamy się z organizatorami, którzy nie są nawet w stanie powiesić plakatu infor­mującego o kon­cer­cie. W Toruniu jest absolut­nie odwrot­nie. Ze spo­koj­nym sumieniem mogę określić HRPP Festival jako jeden z lepiej promowanych wydarzeń dotyczących muzyki około-​bluesowej w Pol­sce. Zawsze powtarzam, że miasto powinno być dumne, że ma u siebie takich ludzi jak Dariusz Kowal­ski – wła­ściciel HRP Pamela i człowiek odpowiedzialny za to wydarzenie. Moje sumienie będzie nadal czyste, jeśli przy­znam, że oferta artystyczna imprezy jest nie­samowicie róż­norodna. O tej róż­norod­no­ści mogliśmy prze­czytać w zapowiedziach festiwalu i muszę się z nimi zgodzić. Wszyst­kie zespoły czer­piąc z tych samych korzeni, nadały swojej muzyce kom­plet­nie odmienne kształty. Osobi­ście jestem urzeczona kon­cer­tami The Record Com­pany (fan­tastyczne brzmienie zespołu, nie­samowicie ciekawy głos wokalisty oraz świetne, zdecydowane riffy) oraz uroczą Moriah Woods Trio, która dosłow­nie zaczarowała mnie swoim delikat­nym i peł­nym emocji głosem. Dumna jestem, że prze­prowadziła się do Pol­ski i jak to się u nas mówi – już jest nasza. No i Sean Webster, o którym wiele słyszałam i nie mylili się ci, co go zachwalali. Jego wykonanie „I’d Rather Go Blind”, piosenki śpiewanej przez nie­wiarygodną Ettę James, było prze­piękne. Ciekawi mnie publicz­ność toruń­ska – wg mnie jest to swoisty ewenement na skalę kraju. W Toruniu jest spo­koj­nie. Nie­wielu daje się wciągnąć w taneczny trans, pomimo ogrom­nych nawet wysił­ków Lorda Bishopa i jego kom­panii. Mogłabym nawet zaryzykować stwier­dzenie, że publicz­ność w Toruniu nie tań­czy za to… słucha! I to jak! Widać skupienie i potrzebę wychwycenia jak naj­więk­szej ilo­ści niuan­sów muzycz­nych. Tak. Torunianie słuchają, a to w dzisiej­szych czasach rzadka i tym samym bar­dzo doceniana cecha! Zaob­ser­wowałam to nie tylko na festiwalu, ale rów­nież w szkole, w której byliśmy gośćmi. Zostaliśmy zaproszeni na mały wykład do Gim­nazjum nr 3. Dla nas taka sytuacja miała miej­sce po raz pierw­szy i było to na tyle nie­samowite prze­życie, iż mamy nadzieję, że kiedyś się jesz­cze powtórzy. Jeśli Toruń ma taką wspaniałą młodzież, jaką poznaliśmy w tej szkole, nie mar­twię się wcale o losy muzyki w tym mieście!

Natalia Kwiat­kow­ska, fot. Woj­ciech Zillmann

Zdjęcia z festiwalu możecie zobaczyć w poniż­szych galeriach:

Opublikowano: 2016-01-05 09:05:31

Ostatnio opublikowane w dziale
© Blues.pl 2000-2019 | Code & design PMK Design