In English
16.09
Dudley Taft i Blindside Blues Band
Poznań
Blue Note
16.09
Gwyn Ashton
Warszawa
Ośrodek Kultury Ochoty
16.09
Polski Dzień Bluesa
Polska
Cały kraj
17.09
Gwyn Ashton
Biała Podlaska
Verona Cafe
18.09
Gwyn Ashton
Staszów
Ośrodek Kultury
Koncerty

Blues.pl na Facebooku — zostań fanem!

16 września 2014 r.

Najnowsze wiadomości RSS Twitter Facebook

Urodziny B.B. Kinga, Polski Dzień Bluesa i bluesmani w TVP1

opublikowano w dziale Polska

16 września to dla pol­skich blues­fanów dzień szczegól­nie ważny. Po pierw­sze ze względu na urodziny B.B. Kinga (fot. Deborah Fein­gold) – króla bluesa, którego nagrania od lat dostar­czają nam tak wiele rado­ści. Po drugie za sprawą Pol­skiego Dnia Bluesa, który pokazać ma światu jak interesująca i atrak­cyjna dla ucha jest to muzyka. Dokład­nie tego dnia, ale także wokół tej daty, na terenie całego kraju organizowane są róż­nego rodzaju wydarzenia muzyczne o charak­terze bluesowym: kon­certy, festiwale, wystawy plastyczne, audycje radiowe, wspólne spo­tkania miłośników muzyki.

W tym roku blues pojawi się też w ogól­nopol­skiej telewizji. 16 września, o godzinie 18:30 w nadawanym w TVP1 programie Agaty Młynar­skiej „Świat się kręci” o bluesie w Pol­sce opowiadać będą Sławek Wierz­chol­ski i Irek Dudek.

U nas z kolei nie­spodzianka w ramach urodzinowego przyjęcia B.B. Kinga – dostępny na YouTube klip, w którym król bluesa prezen­tuje się w towarzystwie Tracy Chapman.

Źródło: www.blues.pl

Imponujący jubileusz Satyrbluesa

opublikowano w dziale Polska

Jak infor­muje tar­nobrzeskie Stowarzyszenia „OKO” – Ochrona Kul­tury Oryginal­nej, w sobotę 13 września o godz. 15:00 roz­pocz­nie się w Tar­nobrzeskim Domu Kul­tury jubile­uszowa, pięt­nasta edycja festiwalu Satyr­blues. Jak mówią organizatorzy, tegoroczna ramówka imprezy prze­biegnie pod hasłem „Blues bez granic” i stanowić będzie kul­turalny pomost między dwoma kon­tynen­tami, Europą i Ameryką Pół­nocną. Głów­nymi bohaterami tej artystycz­nej kon­fron­tacji będą trzy amerykań­skie zespoły: Doghouse Sam & his Magnatones, Mike Onesko & Blind­side Blues Band i Dudley Taft. Jak zwykle muzyce towarzyszyć będą sztuki plastyczne. W czę­ści wer­nisażowej zobaczymy prace takich artystów jak: Wiesław Zięba — grafik, współ­twórca kul­towych bajek animowanych, w tym „Rek­sio”, „Przy­gody Bolka i Lolka”, „Przy­gody Bal­tazara Gąbki”; Mirosław Stan­kiewicz – rysow­nik tygo­dnika Angora, Arkadiusz Maniuk – karykaturzysta związany między innymi z magazynami Suk­ces i New­sweek, czy Bożena Wójtowicz-​Ślęzak prezen­tująca… bluesowe miniatury tkac­kie. Swoje książki zaprezen­tują też Paweł Urbaniec – z pozycją „Wood­stock’ 69. Naj­pięk­niej­szy week­end XX w.” i Piotr Duma z „Lek­sykonem tar­nobrzeskiej muzyki”. Trans­misję na żywo z tar­nobrzeskiego kon­certu Blind­side Blues Band, 13 września o godz. 20:00, prze­prowadzi Pol­skie Radio Rzeszów. Dodat­kowo w dzień poprzedzający Satyr­blues, to jest w piątek 12 września, w Studiu Pol­skiego Radia Rzeszów, specjalny kon­cert radiowy da trio Doghouse Sam & his Magnatones.

Źródło: www.satyrblues.pl

Gwyn Ashton w trasie

opublikowano w dziale Polska

Pochodzący z Walii, a miesz­kający na stałe w Australii gitarzysta Gwyn Ash­ton (fot. strona domowa artysty) – znany pol­skim fanom ze znakomitych kon­cer­tów z sek­cją ryt­miczną Łukasza Gor­czycy – wraca do Pol­ski. W ramach trasy, która roz­pocz­nie się 11 września w kielec­kim klubie Woor, artysta zagra w kil­kunastu miastach. Pojawi się między innymi w Poznaniu, Żaganiu, War­szawie, Opolu, Grudziądzu czy Krośnie. Szczegóły trasy znaj­dziecie w naszym kon­cer­towym ter­minarzu, zaś zachętę do wybrania się na któryś z kon­cer­tów – for­mie jed­nego z dostęp­nych na YouTube teledysków Ash­tona – poniżej.

Źródło: www.lukaszgorczyca.pl

Dudley Taft i Blindside Blues Band – wspólna trasa koncertowa

opublikowano w dziale Polska

Ciekawa propozycja czeka w połowie września na miłośników bar­dziej roc­kowej odmiany bluesa. Między 12 a 16 września wspólną trasę kon­cer­tową zagrają w Pol­sce osiadły obec­nie w Pół­noc­nej Karolinie amerykań­ski gitarzysta Dudley Taft i dowodzona nie­prze­rwanie od 1993 roku przez gitarzystę i wokalistę Mike’a Onesko grupa Blind­side Blues Band. Przy­godę z Pol­ską arty­ści roz­poczną od Kielc, następ­nie zawitają na tar­nobrzeskiego Satyr­bluesa, a potem do Otwocka i Poznania. Szczegóły trasy w naszym ter­minarzu. Zachętą do obej­rzenia muzyków na żywo niech z kolei będzie dostępny w ser­wisie YouTube oficjalny teledysk Dudley’a Tafta do utworu „God Forbid”.

Źródło: www.dudleytaft.com

Irek Dudek zaprasza na Rawę Blues

opublikowano w dziale Polska

34. edycja festiwalu Rawa Blues coraz bliżej. W tym roku, zgod­nie z zapowiedziami Organizatorów, impreza potrwa dwa dni. O wydarzeniach z 10 paź­dzier­nika pisaliśmy nie­dawno. Dzień póź­niej, 11 paź­dzier­nika, kon­certy odbędą się już tradycyj­nie w „Spodku“. Do Katowic przyjedzie aż pięciu wykonaw­ców z USA. Naj­więk­sze gwiazdy tegorocz­nego festiwalu, to znakomity gitarzysta i wokalista Robert Ran­dolph oraz grupa rewelacyj­nych wokalistów gospel The Blind Boys of Alabama (fot. strona domowa artystów).

– Jak zwykle gorąco zapraszam do Katowic – mówi Irek Dudek (fot. www​.rawablues​.pl), dyrek­tor imprezy. – Przed nami już 34. odsłona festiwalu. Nie­zmien­nie, przy tworzeniu tego wydarzenia muzycz­nego, czuję eks­cytację i pragnienie pokazania, jak bogaty i róż­norodny jest blues. Nagroda „Keeping The Blues Alive” przy­znana festiwalowi przez Blues Foun­dation w Mem­phis w 2012 roku była obiek­tyw­nym uznaniem naszej imprezy za jeden z naj­więk­szych festiwali bluesowych na świecie, lecz przede wszyst­kim była dopin­giem, żeby unikać rutyny i nie­ustan­nie zaskakiwać słuchaczy i siebie samego – podkreśla.

Przez ostat­nie 25 lat na scenie katowic­kiego Spodka festiwal gościł plejadę bluesowych sław. Junior Wells, Magic Slim, Koko Taylor, Robert Cray, Keb’ Mo’, James Blood Ulmer, Eric Sar­dinas, Savoy Brown, Chic­ken Shack – to tylko nie­które z uznanych nazw i nazwisk. Tegoroczny zestaw amerykań­skich artystów rów­nież powinien zadowolić koneserów gatunku. Oprócz wspo­mnianej wyżej dwójki, w Katowicach zagrają: mistrz akustycz­nego bluesa Eric Bibb, syn legendy chicagow­skiego bluesa Magica Slima Shawn Holt z zespołem The Tear­drops oraz żywiołowy Fox Street All-​Stars. Bar­dzo interesująco zapowiadają się także występy reprezen­tan­tów pol­skiej sceny bluesowej.

Szczegółowy program 34. edycji Rawy Blues dostępny jest na oficjal­nej stronie imprezy.

Źródło: www.rawablues.com

Jimiway Blues Festival pełen gwiazd

opublikowano w dziale Polska

W poniedziałek 8 września ruszy sprzedaż biletów na tegoroczną edycję Jimiway Blues Festival. Warto zapisać tę datę w kalen­darzu, bo bilety na festiwal każ­dego roku znikają w nie­zwykłym tem­pie. Tym razem nie będzie ina­czej, bo Benedykt Kunicki – organizator wydarzenia – prze­widział dla swoich gości nie­zwykle ciekawe muzyczne menu. Wśród wykonaw­ców, którzy 17 i 18 paź­dzier­nika wystąpią w Ostrowie Wiel­kopol­skim, mamy mocną amerykań­ską reprezen­tację. Zagrają flir­tujący ostat­nio z soulem wokalista i har­monij­karz John Nemeth, gitarzysta Larry McCray Band, eks­presyjna wokalistka Cee Cee James, chicagow­ski bluesman Car­los John­son z towarzyszącym mu Hoodoo Band, a także JJ Band, TwoTimer i Tan­deta Blues Band.

Jak co roku prowadzenie festiwalu leżeć będzie po stronie dwóch radiowych osobowo­ści – Jana Choj­nac­kiego z radiowej Trójki i Ryszarda Glogera z radia Mer­kury. Zachętą do udziału w Jimiway Blues Festival niech będzie dostepny na YouTube frag­ment kon­certu Johna Nemetha.

Źródło: www.jimiway.pl

Blues zagości na salonach

opublikowano w dziale Polska

Rawa Blues Festival wraca w tym roku do dwu­dniowej for­muły. 10 paź­dzier­nika bluesa będzie można posłuchać w nie­zwykłym miej­scu – w nowej siedzibie Narodowej Orkiestry Sym­fonicz­nej Pol­skiego Radia w Katowicach. Wystąpią Irek Dudek oraz amerykań­ski gitarzysta i wokalista Eric Bibb.

Gmach NOSPR-​u prezen­tuje się imponująco: dwie nowoczesne sale kon­cer­towe (na 1800 i 300 melomanów), ruchoma scena, doskonałe walory akustyczne. Budowa obiektu kosz­towała ponad 260 milionów złotych. Kon­cert inauguracyjny Rawy Blues wpisuje się w miesięczny Festiwal Otwar­cia NOSPR-​u. Irek Dudek – organizacyjny i artystyczny dyrek­tor Rawy – od paru lat nosił się z pomysłem, by roz­szerzyć for­mułę śląskiego święta bluesa i znaleźć odpowied­nie miej­sce, w którym można w pełni wyeks­ponować twór­czość artystów parających się ambit­niej­szymi odmianami gatunku. Sala NOSPR-​u takie warunki speł­nia w stu procentach.

Pierw­szego dnia festiwalu będzie okazja, by posłuchać dwóch róż­nych kon­cer­tów. W muzyce Erika Bibba, który na Śląsku zagra w trio, słychać – oprócz bluesa rzecz jasna – wpływy muzyki fol­kowej, coun­try, folku i jazzu. Artysta ma na kon­cie ponad 30 płyt, w 1997 roku był nominowany do prestiżowej nagrody Grammy. Kon­cer­tował między innymi z Ray’em Char­lesem i Rober­tem Cray’em. Irek Dudek z kolei po latach wraca do projektu „Sym­phonic Blues“, który w latach 90. przyniósł mu spore uznanie na Zachodzie. Na scenie będzie mu towarzyszyć Narodowa Orkiestra Pol­skiego Radia pod dyrek­cją Krzesimira Dębskiego.

Piąt­kowy kon­cert roz­pocz­nie się o 20.30. Bilety na festiwal można kupić poprzez sieć sprzedaży Tic­ket­pro – są one dostępne w kil­kuset punk­tach w całej Pol­sce, oraz w Inter­necie poprzez sys­tem on-​line Tic​ket​pro​.PL.

Źródło: www.rawablues.com

Blues.pl poleca

Various Artists „Inside Llewyn Davis”

Dobry film to nie tylko ciekawy scenariusz czy imponująca gra aktor­ska, ale też ścieżka dźwiękowa, która uzupeł­nia obraz i sprawia, że to co widzimy na ekranie jesz­cze lepiej zapada w pamięć. Te naj­lep­sze sound­tracki funk­cjonują także poza fil­mem, jako warte uwagi płyty. Tak jak wydana przez War­ner Music i Nonesuch Records ścieżka dźwiękowa do nominowanego do Oscara i Złotego Globu filmu braci Coen „Inside Llewyn Davis”, będącego podróżą przez świat muzyki fol­kowej, w którą zabiera widzów począt­kujący, tytułowy artysta.

Tytułowy Davis (w tej roli Oscar Isaac) to prze­noszący się z jed­nej kanapy na drugą, z pod­rzęd­nego nowojor­skiego baru do kolej­nego, intrygujący muzyk. Davis szuka nie tylko swojego miej­sca w świecie, ale także wciąż uciekającego mu kota. Po drodze marzy o zrobieniu wiel­kiej kariery muzycz­nej. Gra co prawda z Justinem Tim­ber­lakiem, ale nie da się ukryć, że muzycy mijają się w doborze reper­tuaru. Davis na pewno nie jest mistrzem w podej­mowaniu wła­ściwych decyzji. Nie­ustająco zostawia i zabiera rzeczy od dziew­czyny przyjaciela, z którą sam miał romans. Ich dialogi skrzące od ciętych ripost zapewne przejdą do zbioru naj­lep­szych tek­stów Coenów” (cyt. Film­web). Tak film „Inside Llewyn Davis” stresz­cza popularny ser­wis inter­netowy Film­web. Fabuła jest prosta, ale pięk­nie i malow­niczo opowiedziana. No i co naj­waż­niej­sze, towarzyszy jej rewelacyjna muzyka, w tym piosenki napisane i nagrane specjal­nie na potrzeby filmu.

Grand Prix Festiwalu w Can­nes dla „Naj­lep­szego filmu”, dwie nominacje do Oscara za zdjęcia i dźwięk, cztery nagrody Amerykań­skiego Stowarzyszenia Krytyków Fil­mowych, brązowa żaba naszego festiwalu Camerimage i nagroda Stowarzyszenia Krytyków Fil­mowych z Los Angeles za naj­lep­szą muzykę. Za to ostat­nie, czyli za muzykę do filmu, odpowiadał T-​Bone Bur­nett – czyli, między innymi, ojciec suk­cesu sound­tracku do „Bracie, Gdzie Jestes?” i filmu „Crazy Heart” z Jef­fem Brid­gesem. To tylko część z prestiżowych nagród i nominacji, które zdobył obraz braci Coen i towarzysząca mu muzyka. A to już mocne rekomendacje.

Tytuł sound­tracku powinien kojarzyć się wytraw­nym melomanom z osobą Dave’a Van Ronka. „Inside Dave Van Ronk” – taki tytuł nosi album, który Van Ronk wydał w 1964 i do którego nawiązuje tytuł filmu. Zresztą podobień­stwo widać także między okładką albumu, a fil­mowym plakatem i ponad wszystko, w muzyce zawar­tej na ścieżce dźwiękowej. Cały obraz jest zresztą luźno oparty na biografii Van Ronka, więc i z muzyką nie mogłoby być ina­czej. To akustyczny folk naj­wyż­szej próby. Polecany także miłośnikom akustycz­nego bluesa. Warto kupić i często słuchać.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Warner Music Poland
Posłuchaj: www.amazon.com

Eric Clapton
„Crossroads Guitar Festival 2013”

Cros­sroads Guitar Festival to powołany do życia przez Erica Clap­tona charytatywny festiwal, z którego dochody wspierają założony przez muzyka Cros­sroads Cen­tre – fun­dację i ośrodek leczenia uzależ­nień. Festiwal to wyjąt­kowe święto gitary, prezen­tujące na jed­nej scenie naj­waż­niej­szych i naj­popular­niej­szych współ­czesnych gitarzystów, od B.B. Kinga i Buddy Guy’a, przez Jeffa Becka i Johna Mayera, po Car­losa San­tanę czy Steva’a Vai’a i dziesiątki innych. Dotąd odbyły się cztery edycje wydarzenia – każda pozostawiła po sobie ślad w postaci płytowego wydaw­nic­twa ze znacz­kiem War­ner Music.

Pierw­sza edycja Cros­sroads Guitar Festival odbyła się na stadionie Cot­ton Bowl w Dal­las w Tek­sasie w 2004 roku. Przez dwa dni prze­winęło się wtedy przez scenę morze sław­nych gitarzystów. JJ Cale, Larry Carl­ton, Robert Cray, Sheryl Crow jako dam­ski rodzynek, Bo Did­dley, David Honeyboy Edwards, Buddy Guy, B.B. King, John Mayer, Robert Ran­dolph, Car­los San­tana, Steve Vai, grupa ZZ Top i wiele innych, gitarowych gwiazd. Można śmiało powiedzieć, że takiej imprezy jesz­cze wcześniej nie było. Zadziałała tu pew­nie magia nazwiska, bo też ponoć sam Clap­ton zapraszał do udziału w przed­się­wzięciu swoich kolegów po fachu – tych, których podziwia i tych, których słucha mu się naj­lepiej. Dobrze wybrał i tyczy się to do każ­dej z edycji, także tej naj­now­szej z 2013.

Pierw­sza edycja Cros­sroads Guitar Festival okazała się tak dużym suk­cesem, że kiedy w 2007 roku roz­poczęto sprzedaż biletów na drugą edycję, 28 tysięcy wej­ściówek roze­szło się w rekor­dowym czasie 22 minut. To nie tylko imponujące, ale też ważne, szczegól­nie gdy przy­po­mnimy sobie o celu, na jaki idą zebrane przez festiwal pieniądze. To założone przez Erica Clap­tona Cros­sroads Cen­tre, czyli fun­dacja i ośrodek leczenia uzależ­nień na wyspie Antigua na morzu karaib­skim gdzie osoby wal­czące z alkoholem i nar­kotykami, tak jak przed laty Clap­ton, mogą wyjść z nałogu i wrócić do nor­mal­nego życia. Warto o tym pamiętać słuchając festiwalowych wykonań, także tych w nie­codzien­nych składach. Tych na ostat­nim wydaw­nic­twie z logo Cros­sroads gitar Festival nie brakuje. Słyszymy np. Taj Mahala i Keb’a Mo w klasycz­nym „Diving Duck Blues”, czy southern-​rockową spółkę War­ren Haynes, Gregg All­man i Derek Trucks.

Kil­kunastu wyjąt­kowych gitarzystów na jed­nej scenie i za każ­dym razem od kil­kunastu, do kil­kudziesięciu godzin nie­spotykanych nigdzie indziej muzycz­nych uniesień, w nie­codzien­nych składach i zaskakujących kolaboracjach – tak można pod­sumować każdą z czterech dotych­czasowych edycji Cros­sroads Guitar Festival. Nic więc dziw­nego, że każda z nich została zarejestrowana i w ten spo­sób zdokumen­towana. Do tej pory po każ­dej edycji festiwalu wydawane było dwupłytowe DVD zawierające naj­ciekaw­sze frag­menty imprezy. Teraz, po praz pierw­szy obok zapisu wideo dostajemy także sam dźwięk w postaci dwóch krąż­ków CD, a nawet czterech winylowych long­playów. Wszystko po to, żeby tą muzyką mogła się cieszyć jesz­cze więk­sza publicz­ność, już nie tylko przed telewizorem. I dobrze, bo dla takich gwiazd i takich wykonań naprawdę warto usiąść i uważ­nie posłuchać.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Warner Music Poland
Posłuchaj: www.amazon.com

Jonny Lang w natarciu

W kolejną środę, 9 lipca, w war­szaw­skim klubie Progresja Music Zone, na zaproszenie Agen­cji Tan­gerine, Jonny Lang zaprezen­tuje się pol­skiej publicz­no­ści po raz pierw­szy na żywo. Będzie okazja przyj­rzeć i przy­słuchać się z bliska fenomenowi, który w połowie lat 90. wdarł się prze­bojem na bluesowe sceny jako genialny pięt­nastolatek. Ten sam, którego led­wie kilka lat póź­niej mogliśmy oglądać w nowej wer­sji kul­towej komedii Johna Lan­disa „Blues Brothers 2000” (vid. youtube​.com) obok takich gwiazd jak BB King czy Eric Clap­ton. Na ile kon­cert wypełni obiet­nicę zawartą w oszałamiającej karierze sprzed lat? Tego dowiemy się lada dzień.

Jest jakieś piętno wyciśnięte na muzykach – ale to chyba tyczy się każ­dego artystycz­nego zawodu – którzy w bar­dzo młodym wieku osiągają bar­dzo duży suk­ces komer­cyjny, a potem latami muszą mierzyć się z własną reputacją i udowad­niać, że zasłużyli na laury i tytuły zebrane w młodo­ści. Tak na pewno było z Lan­giem, którego płyta „Lie To Me”, wydana gdy miał zaled­wie 15 lat, okazała się bluesowym prze­bojem, na punk­cie którego zwariowała cała bluesowa branża – od opiniotwór­czych magazynów, po stacje radiowe. Podob­nie było z kolej­nym long­playem „Wan­der This World”, ale następ­nymi krąż­kami Jonny Lang ściągnął na siebie sporo krytyki – że za bar­dzo komer­cyjne, że za mało bluesowe, że nie takie jakich się po nim wszyscy spo­dziewali. Cóż, takie są prawa show­biz­nesu, ale piszącemu te słowa Langa zawsze przyjem­nie się słuchało i z jego per­spek­tywy jest więcej niż pewne, że jeśli 9 lipca miłośnicy współ­czesnego, elek­trycz­nego bluesa wybiorą się do Progresja Music Zone, nie będziecie żałować. Tym bar­dziej, że kon­cert z pew­no­ścią wypeł­nią w dużej mierze znakomite, wpadające w ucho ale nadal związane z bluesem piosenki z wydanej przez Provogue Records studyj­nej płyty „Fight For My Soul”. Warto tam być.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: www.amazon.com

Gitarowe gwiazdy wytwórni Provogue

Założona w 1990 roku holen­der­ska wytwór­nia Provogue to oficyna specjalizująca się w muzyce będącej połączeniem bluesa i rocka, z gitarą w roli głów­nej. W jej katalogu znaleźć można płyty tak cenionych i popular­nych współ­czesnych gitarzystów jak Joe Bonamassa, Robert Cray czy znany z Gov’t Mule War­ren Haynes. Wśród gwiazd wytwórni jest też muzyk, którego Magazyn Guitar Player nazwał „jed­nym z naj­bar­dziej szanowanych gitarzystów na planecie” – Eric John­son. Jego jesz­cze ciepła płyta, „Europe Live”, nakładem wytwórni Provogue, a dzięki dys­trybucji Mystic Produc­tions, 23 czerwca trafiła na półki sklepów muzycz­nych także w Pol­sce. To czter­na­ście utworów zarejestrowanych pod­czas kilku róż­nych kon­cer­tów w Europie, i muzyka z pogranicza, bluesa, rocka i jazzu, czyli mieszanka, która zaskar­biła mu opinie geniusza gitary. To jeden z tych gitarzystów, których stylu i brzmienia nie spo­sób pomylić z nikim innym – jest jedyny w swoim rodzaju.

Kolega John­sona ze stajni Provogue, Kenny Wayne Shepherd, na taki status musi jesz­cze pracować, choć gitarowej spraw­no­ści nigdy nie można mu było odmówić. Także, gdy pojawił się na scenie w połowie lat 90. jako nastolatek wywołując powszechną sen­sację. Dziś, już jako doj­rzały męż­czyzna, przy­pomina się z nową płytą, „Goin Home”. Po kilku mocno komer­cyj­nych longplay’ach jakie w ostat­nich latach przy­darzyły się przy­zwyczajonemu do popular­no­ści Shepher­dowi – przy­po­mnijmy, że jego debiut sprzedał się w licz­bie ponad 500 tysięcy egzem­plarzy, co jak na bluesa jest wynikiem nie­zwykłym – na nowym krążku gitarzysta ze Shreveport w Louisianie bar­dzo mocno wskazuje na swoje muzyczne inspiracje. W tym depar­tamen­cie króluje blues. Shepherd sięga po kom­pozycje Alberta Kinga, Muddy Watersa, Magic Sama, Bo Diddley’a czy Freddie’go Kinga. Towarzyszą mu w akcji świetni muzycy – m.in. bęb­niarz Stevie Ray Vaughana Chris Layton – oraz goście, The Rebirth Brass Band, Keb’ Mo’, Ringo Starr, Joe Walsh, War­ren Haynes and Robert Ran­dolph. W takim towarzystwie musiała się udać bar­dzo smakowita płyta – wpisująca się w jego naj­bar­dziej bluesowe dokonania, ale nie­po­zbawiona komer­cyj­nego pazura w osobie popular­nych gości – co zawsze pozytyw­nie wpływa na słupki sprzedaży.

Wymiar zdecydowanie waż­niej­szy od komer­cyj­nego ma nowy album Wal­tera Trouta – i chyba nie będzie prze­sady w stwier­dzeniu, że to cud, iż w ogóle możemy go słuchać. Pisząc te piosenki Wal­ter Trout leżał na szpital­nym łóżku czekając na prze­szczep wątroby, który miał być jego jedyną szansą na prze­życie. Szansą dodajmy odległą, bo na drogi zabieg nie było go stać. Z pomocą przy­szły media spo­łecz­no­ściowe i fani, no i udało się. Dziś słuchając tego albumu tylko zdjęcia nie­zwykle wychudzonego artysty na okładce przy­pominają, jak dramatyczna była sytuacja z ostat­nich miesięcy. Muzyk, który współ­pracował w swojej karierze z Joh­nem Mayal­lem, grupą Can­ned Heat, Joh­nem Lee Hookerem i Big Mamą Thorn­ton, w ramach podziękowania od swoich fanów i ludzi dobrego serca dostał nowe życie i to słychać na „The Blues Came Cal­lin’” – warto poświęcić tej produk­cji trochę uwagi.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: Odsyłacze w tekście

© Blues.pl 2000-2014 | Code & design PMK Design