In English

Blues.pl na Facebooku — zostań fanem!

28 lipca 2015 r.

Najnowsze wiadomości RSS Twitter Facebook

Bernhoft wystąpi w Stodole

opublikowano w dziale Polska

Sporą gratkę dla miłośników soulu przy­gotował war­szaw­ski Klub Stodoła. 19 paź­dzier­nika, w ramach tam­tej­szej Open Stage, wystąpi jedna z naj­jaśniej­szych nor­weskich gwiazd, Jarle Bern­hoft (fot. strona domowa artysty) działający teraz pod skróconym pseudonimem Bern­hoft. Jego twór­czość, która łączy klasyczny soul z jaz­zem i nowymi brzmieniami, jest nastrojowa, efek­towna i wciągająca, a jego ostat­nia płyta, „Islan­der”, była nominowana do prestiżowej nagrody Grammy. Blues​.pl, które jest jed­nym z patronów kon­certu, od dawna kibicuje poczynaniom Jarle Bern­hofta – dla przy­po­mnienia zachęcamy do prze­czytania recen­zji albumu „Walk With Me (Live at Chateau Neuf)”.

Szczegóły na temat rezer­wacji biletów znaleźć można na stronie Klubu Stodoła.

Źródło: www.stodola.pl

Janiva Magness w Olsztynie!

opublikowano w dziale Polska

Olsz­tyń­skie Noce Bluesowe zapraszają na kon­cert Janivy Magness — jed­nej z naj­popular­niej­szych dziś bluesowych wokalistek na świecie. Warto tam być!

Źródło: www.blues.olsztyn.pl

Startują Olsztyńskie Noce Bluesowe

opublikowano w dziale Polska

Cztery dni wypeł­nione bluesem czekają w tym roku na fanów w Olsz­tynie, w ramach 24. edycji Olsz­tyń­skich Nocy Bluesowych. Między 2 a 5 lipca organizatorzy prze­widzieli dla melomanów wiele atrak­cji – od kon­cer­tów głów­nych prezen­tujących ciekawych wykonaw­ców z Pol­ski i zagranicy, po wydarzenia towarzyszące w for­mie wystaw i prelek­cji. Wśród wykonaw­ców, obok moc­nej reprezen­tacji pol­skiej i europej­skiej sceny, interesująco zapowiadają się pół­noc­noamerykań­skie prezen­tacje. USA reprezen­tować będą jedna z naj­bar­dziej utytułowanych współ­czesnych wokalistek bluesowych – Janiva Magness, gitarzysta Mike Zito, grająca zydeco for­macja Dwayne Dopsie & The Zydeco Hel­l­raisers i kanadyj­ska wokalistka Shakura S’Aida (fot. strony domowe artystów). Warto odnotować, że duża część festiwalowych kon­cer­tów jest bez­płatna i nie wymaga zakupu biletów.

Źródło: www.blues.olsztyn.pl

The White Buffalo w Warszawie! Sprawdź kto wygrał zaproszenia na Blues.pl.

opublikowano w dziale Polska

„Kon­cert 21 czerwca w war­szaw­skim klubie Progresja będzie pierw­szym występem zespołu The White Buf­falo w Pol­sce” – taka była poprawna odpowiedź w przy­gotowanym przez por­tal Blues​.pl i Agen­cję Tan­gerine kon­kur­sie, w którym mogli­ście wygrać dwa podwójne zaproszenia na kon­cert for­macji Jake’a Smitha w Progresji.

Wśród osób, które przy­słały do Redak­cji prawidłowe odpowiedzi, szczę­ście w losowaniu mieli Monika z Olsz­tynka i Bar­tłomiej z War­szawy, gratulujemy! Szczegóły na temat kon­certu i moż­liwo­ści zakupu biletów znaj­dziecie na stronie Agen­cji Tangerine.

Źródło: Blues.pl i Agencja Tangerine

Świętojańskie Bluesowanie

opublikowano w dziale Polska

Urzekający plener Teatru Leśnego w Jaś­kowej Dolinie w Gdań­sku Wrzesz­czu po raz kolejny stanie się sceną Świętojań­skiego Bluesowania. W sobotę 20 czerwca, w ramach tegorocz­nej edycji tej cyklicz­nej imprezy, gdań­skiej publicz­no­ści zaprezen­tują się lokalna for­macja Jun­kanoo, a także J.J. Band (fot. strona domowa zespołu), Yel­low Cab, Roman Puchow­ski z Michałem Kielakiem i Ścigani.

Źródło: www.teatrlesny.pl

The White Buffalo w Warszawie! A jak brzmią?

opublikowano w dziale Polska

W nie­dzielę 21 czerwca The White Buf­falo wystąpi na żywo w klubie Progresja w War­szawie. Warto tam być!

The White Buffalo w Warszawie! Wygraj zaproszenia na Blues.pl!

opublikowano w dziale Polska

Mocne recen­zje w bran­żowej pra­sie, porów­nania do twór­czo­ści Boba Dylana, piosenki wykorzystane w ścież­kach dźwiękowych tak popular­nych seriali jak „Sons of Anar­chy” i „Califor­nication” – twór­czość amerykań­skiej for­macji The White Buf­falo to dla miłośników roots music i klimatów amerykań­skiego Połu­dnia nie lada gratka. Dzięki Agen­cji Tan­gerine, w nie­dzielę 21 czerwca grupy dowodzonej przez Jake’a Smitha będziemy mogli posłuchać na żywo w klubie Progresja.

Razem z Agen­cją Tan­gerine przy­gotowaliśmy dla Naszych Czytel­ników szybki (i łatwy) kon­kurs, w którym do wygrania są dwa podwójne zaproszenia na ten interesujący kon­cert. Żeby je zdobyć należy polubić Blues​.pl na Facebooku, a potem odpowiedzieć na pytanie: „który raz The White Buf­falo wystąpi w Polsce”?

Odpowiedzi, z hasłem „Kon­kurs – Tan­gerine” w temacie, prosimy przy­syłać na redak­cyjny adres e-​mail blues@​blues.​pl. W tre­ści wiadomo­ści należy podać swoje imię i nazwisko, adres, a także kon­tak­towy numer telefonu. Na Wasze maile czekamy tylko do piątku 19 czerwca do godziny 10:00. Nie­długo potem ogłosimy zwycięz­ców losowania!

Źródło: Blues.pl i Agencja Tangerine

Blues.pl poleca

Mystic Productions i bluesowe nowości

Jesz­cze kilka lat temu znalezienie zagranicz­nych bluesowych nowo­ści w pol­skich sklepach płytowych było spo­rym wyzwaniem. Dziś, zarówno naj­waż­niej­sze europej­skie i amerykań­skie oficyny, jak i mniej­sze, ciekawe wytwór­nie, cieszą się dobrą dys­trybucją i łatwym dostępem do pol­skich melomanów. Duża w tym zasługa wydaw­nictw pokroju Mystic Produc­tions, które dbają o to, aby bluesowe nowo­ści nie omijały Pol­ski. Także te „jesz­cze ciepłe”. Do tej kategorii należy wydany kilka dni temu przez holen­der­ską wytwór­nię Provogue album Beth Hart, „Bet­ter Than Home”. Opisując jej poprzed­nią płytę wspo­mniałem, że głos Beth Hart brzmiał tam dużo doj­rzalej niż wcześniej; produk­cja i realizacja nagrań były znakomite; a same utwory dobrze napisano i pierw­szorzęd­nie wykonano. To samo można powiedzieć o „Bet­ter Than Home”. Zresztą sama artystka mówi o tej płycie, że to jej naj­doj­rzal­sze muzyczne dziecko. Całość utrzymana jest głów­nie w roz­lanej, delikat­nej kon­wen­cji, ale wokalny pazur też tam można znaleźć, choć zdecydowanie rzadziej niż dotąd. Piękna płyta i bar­dzo ją polecam.

Coś w cał­kiem innej stylistyce i z cał­kiem innym zapleczem, to malutka, nie­zależna wytwór­nia Big Legal Mess i surowy bluesman w starym stylu – Leo Bud Welch z płytą „I Don’t Prefer No Blues”. Jeśli zawarty tam blues kojarzy się z grubo ciosanymi produk­cjami, jakie od połowy lat 90tych wychodziły z taśmy produk­cyj­nej wytworni Fat Possum Records, to słusz­nie. Big Legal Mess to bowiem wytwór­nia córka Fat Possum i tak jak w katalogu mamy, także w jej archiwach znaj­dziemy naj­praw­dziw­szego, naj­surow­szego bluesa jakiego tylko można sobie wyobrazić na początku XXI wieku. Rok temu, mając wtedy 81 lat, Leo Welch nagrał dla Big Legal Mess swoją debiutancką płytę, o mocno gospelowym charak­terze. Kolejna w dorobku miała już być bluesowa i tak rzeczywi­ście się stało. All­music Guide pisze, że „to połączenie chropowatego Delta Bluesa spod znaku R.L. Burnside’a z wczesnym chicagow­skim soun­dem Muddy Watersa”. Jak byśmy tego nie nazwali, usłyszeć takiego bluesa w roku 2015 to spore zaskoczenie.

Muzyczną ciekawostką, choć sto razy bar­dziej od Welcha nowoczesną, jest nowy album grupy har­monij­karza Johna Pop­pera, Blues Traveler – „Blow Up the Moon” wydany przez Loud & Proud Records, czyli Blues Traveler w wer­sji pop. Choć mieszanie bluesa z popem purystom nie zawsze jest smak, nie można zaprzeczyć, że takie eks­perymenty są ciekawe i na pewno znaj­dują swoją publicz­ność. Z takiego założenia wyszedł John Pop­per zapraszając do nagrania „Blow Up The Moon” cał­kiem pokaźną grupę gości. Nie­stety, może dlatego że to głęboko-​popowy światek te nazwiska mnie nie mówią nic, ale słucha się ich przyjem­nie – szczegól­nie wtedy, gdy mamy ochotę na trochę lek­kiej, radiowej roz­rywki w dobrym guście.

Znakomite nazwiska, i to bar­dzo dobrze znane każ­demu miłośnikowi bluesa, słychać na nowej płycie Rob­bena Forda – wydanej podob­nie jak krążek Bet Hart przez Provogue Records. Wśród gości Keb’ Mo, Robert Ran­dolph, War­ren Haynes czy Sonny Lan­dreth. Kiedy dodać to tego łatwość, z jaką w prze­strzeni między bluesem, jaz­zem a fun­kiem porusza się Ford, album „Into The Sun” staje się jedną z tych pozycji, których na pewno trzeba posłuchać. Jak dobrze, że podob­nie jak w przy­padku pozostałych, opisanych wyżej płyt, dzięki Mystic Produc­tions można to zrobić w swoim ulubionym płytowym sklepie nieopodal.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records, Big Legal Mess, Loud & Proud Records
Posłuchaj: www.mystic.pl

Van Morrison
„Duets: Re-Working The Catalogue”

Legen­darny irlandzki bard, Van Mor­rison, nagrał do tej pory ponad 360 utworów zebranych na 34 albumach. Na tym naj­now­szym, trzydziestym piątym, zatytułowanym „Duets: Re-​Working The Catalogue”, znalazły się nowe inter­pretacje klasycz­nych piosenek wokalisty, nagrane na nowo, w towarzystwie takich gwiazd jak wspo­mniany Michael Bublé, Steve Win­wood, Bobby Womack, Mark Knop­fler, Natalie Cole czy córka artysty – Shana Mor­rison. „Duets: Re-​Working The Catalogue” ukazała się 24 marca, a wraz z nią nowe inter­pretacje utworów Vana Mor­risona. Nie są to jed­nak dobrze znane klasyki – artysta postanowił dać drugą szansę jed­nym ze swoich ulubionych kom­pozycji. Do współ­pracy przy płycie Mor­rison zaprosił artystów, których darzy szacun­kiem i którzy są dla niego inspiracją. Płyta nagrywana była przez cały ubiegły rok w rodzin­nym mie­ście artysty, Bel­fa­ście oraz w Lon­dynie. Oprócz samego piosen­karza produk­cją krążka zajęli się Don Was (znany ze współ­pracy np. z Joh­nem Mayerem czy Eltonem Joh­nem) i Bob Rock (producent m.in. Michaela Bublé czy zespołu Metal­lica). Całość brzmi świet­nie i naprawdę wpada w ucho, co potwier­dza każda z 16 piosenek. W sumie ponad 65 minut muzyki. Sporo tego. Sporo też nie­zwykle pozytyw­nych recen­zji tego krążka w Inter­necie – od bar­dzo emocjonal­nie nastawionych, a przez to naprawdę wymagających fanów Mor­risona wpisujących swoje krót­kie komen­tarze w ser­wisach sprzedażowych pokroju amerykań­skiego Amazona, po krytyków i bran­żowe media. The Daily Mail napisał o tym krążku tak: „Kiedy masz w swoim katalogu blisko 360 oryginal­nych piosenek, na pewno będą wśród nich jakieś ukryte skarby. I tak z pew­no­ścią jest w przy­padku tej płyty. To mistrzow­ska kom­pozycja dla ducha, która daje ponowne życie gar­ści piosenek, zaczynając od tych z lat 70-​tych. Ten album mógłby być nagrany 40 lat temu i brzmieć tak samo, jak brzmi teraz. Ale kiedy na jed­nej płycie spo­tyka się jeden z naj­lep­szych Cel­tyc­kich soulowych głosów z wokalistami kalibru Boby Womacka czy Mavis Staples, potrzeba używania studyj­nych sztuczek jest nie­wielka”. Mądre słowa. Dobrym ich potwier­dzeniem są na przy­kład duety nagrane z brytyj­skimi weteranami rhythm’n’bluesa, tak w końcu bliskiego Vanowi Mor­risonowi. W tej kategorii przy mikrofonie pojawiają się obok niego, Geo­r­gie Fame, Steve Win­wod i Chris Far­lowe. Bluesa reprezen­tuje tez Taj Mahal. Bar­dzo dobre granie. (pd)

Wydawca: Sony Music Poland
Posłuchaj: www.sonymusic.pl

Gov’t Mule i goście

War­ren Haynes i grupa Gov’t Mule, na czele której stoi, to dziś for­macja ciesząca się nie­mal kul­towym statusem. Każda ich kolejna płyta to muzyczne wydarzenie, zawsze ciekawe, a nie­rzadko zaskakujące, szczegól­nie gdy obok etatowych muzyków pojawiają się goście. Tak jest z albumami „Shout!”, który zbiera utwory Gov’t Mule wykonane z udziałem takich gwiazd jak Dr. John, Elvis Costello czy Dave Mat­thews i „Sco-​Mule”, który przynosi zapis nie­publikowanego nigdy wcześniej kon­certu z 1999 roku, w którym razem z Gov’t Mule wystąpił legen­darny jaz­zowy gitarzysta John Scofield.

Jak przy­stało na dziesiąty w dorobku album studyjny, i to taki, na który fani musieli czekać cztery lata, bo tyle minęło od wydania poprzed­niej studyj­nej płyty Gov’t Mule, „Shout!” przyniósł dużo dobrego. Dwa krążki, a na nich w sumie 22 utwory, choć powinno się raczej powiedzieć 11 utworów zagranych dwa razy. Na pierw­szej płycie śpiewa War­ren Haynes. Na drugiej słyszymy te same piosenki, ale zaśpiewane przez gości i jest to bar­dzo miłe muzyczne doświad­czenie. Warto pobawić się zresztą w dokładne szukanie róż­nic, bo ścieżka wokalu to nie jedyne, czym te wer­sję się róż­nią. Dobrym tego przy­kładem jest „Bring On The Music” zaśpiewany naj­pierw przez Ty’a Taylora, wokalistę grupy Vin­tage Trouble, a potem podany w jedenastominutowej wer­sji z piękną, nie­zwykle melodyjną i trwającą dobrą połowę utworu solówką gitary Haynesa, który także stoi przy mikrofonie. Majstersztyk.

Roz­budowane par­tie gitary to z kolei główny znak roz­poznaw­czy albumu „Sco-​Mule”. Tam obok jaz­zującego Gov’t Mule legenda jaz­zowej gitary, John Scofield. We wrześniu 1999 roku John Scofield i Gov’t Mule, jesz­cze z Allenem Woody’m na basie, roz­poczęli współ­pracę, która zaowocowała dwoma wyjąt­kowymi kon­cer­tami, jakie odbyły się w Geo­r­gii, a po których – poza wspo­mnieniami uczest­ników – nie pozostał żaden ślad, żaden bootleg czy amator­skie nagranie. I oto teraz, po 16 latach od tam­tych kon­cer­tów holen­der­ski Provogue wypu­ścił na rynek świet­nie brzmiący album zawierający ponad dwie i pół godziny tam­tego roz­im­prowizowanego materiału. Całość jest w cało­ści instrumen­talna i łączy jazz, rocka, soul, funk i pew­nie wszystko inne, czego tylko moglibyśmy się spo­dziewać po współ­pracy takich osobowo­ści. Dla osób, które cenią sobie jamową naturę Muła i wir­tuozerie Johna Scofielda, to jest pozycja, której trzeba posłuchać. Tym bar­dziej, że to nie koniec muzycz­nych ciekawostek, jakie Gov’t Mule przy­gotowało dla fanów…

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: www.mascotlabelgroup.com

Jimmy Barnes „Hindsight”

AC/​DC, INXS, Kylie Minogue czy Nick Cave to tylko nie­które ze znanych muzycz­nych nazw i nazwisk, które pochodzą z Australii – krainy wydawałoby się tak bar­dzo oddalonej od cen­trum muzycz­nego main­streamu. Do powyż­szej listy warto dodać jesz­cze jedno nazwisko, w Pol­sce prak­tycz­nie nie­znane, a w rodzin­nym kraju mające status praw­dziwej legendy rocka. To wokalista Jimmy Bar­nes. Pod koniec ubiegłego roku, nakładem holen­der­skiej wytwórni Provogue, ukazała się płyta „Hind­sight”, którą artysta uczcił 30. rocz­nicę roz­poczęcia kariery solowej. Na albumie towarzyszyli mu goście, m.in. Joe Bonamassa. Ci, którzy znają katalog płytowy Bonamassy słyszeli już tych gen­tlemanów razem w kom­pozycji „Too Much Ain’t Enough Of Love” – zawar­tej na płycie Joe, a zaśpiewanej – tak jak w oryginale – właśnie przez Bar­nesa. Tu Joe oddaje przy­sługę i to dwukrot­nie – naj­pierw w towarzystwie muzyków z legen­dar­nej for­macji Jour­ney, potem wokalistki Tiny Areny.

Na „Hind­sight” składa się czter­na­ście utworów, czyli ponad godzina muzyki, w której przed mikrofonem błysz­czy Jimmy Bar­nes, a towarzyszą mu bar­dzo ciekawi, szczegól­nie z naszej środ­kowoeuropej­skiej per­spek­tywy goście. Mnie jako miłośnika coun­try cieszy obec­ność Keitha Urban – i natural­nie wspo­mnianego już bluesowego Joe Bonamassy – ale są tu też grupy The Living End, Baby Animals, Diesel czy znany z bandu Bruce’a Spring­steena Steven Van Zandt. Sporo interesujących głosów i roc­kowych brzmień. Interesujące są też historia i losy nowego albumu, który w Australii roz­rósł się do aż trzech płyt CD – na pierw­szej są nowe nagrania, na dwóch pozostałych archiwalne hity, jak przy­stało na kom­pilację „The Best Of”. Nie­zależ­nie od tego, po który zestaw sięgniemy, czeka nas blues-​rockowa gratka z wybuchowym głosem na pierw­szym planie. Jak powiedzieliby w Australii, good on ya!

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: www.mascotlabelgroup.com

© Blues.pl 2000-2015 | Code & design PMK Design