In English
02.11
After Blues & Agnieszka Twardowska
Szczecin
Dom Kultury Słowianin
06.11
Dr. John & The Nite Trippers
Warszawa
Progresja Music Zone
Koncerty

Dr. John w Progresji! Wygraj zaproszenia na Blues.pl!

31 października 2014 r.

Najnowsze wiadomości RSS Twitter Facebook

Dr. John w Progresji! Wygraj zaproszenia na Blues.pl!

opublikowano w dziale Polska

Jedna z naj­więk­szych ikon amerykań­skiej popkul­tury i sze­ściokrotny zdobywca nagrody Grammy, Dr. John, pojawi się w Pol­sce na zaproszenia Agen­cji Tan­gerine! Wokalista, pianista i kom­pozytor będący uosobieniem brzmienia Nowego Orleanu zagra 6 listopada w Progresja Music Zone w War­szawie. Będzie to jedyny pol­ski kon­cert muzyka pod­czas trwającej właśnie europej­skiej trasy koncertowej.

Razem z organizatorami kon­certu, Agen­cją Tan­gerine, przy­gotowaliśmy dla Naszych Czytel­ników kon­kurs, w którym do wygrania są dwa podwójne zaproszenia na ten wyjąt­kowy wieczór. Żeby je zdobyć należy polubić Blues​.pl na Facebooku, a potem odpowiedzieć na pytanie: „Z jaką grupą na co dzień związany jest producent nagrodzonej Grammy płyty Dr. Johna, »Loc­ked Down«”?

Odpowiedzi, z hasłem „Kon­kurs – Dr. John” w temacie, prosimy przy­syłać na redak­cyjny adres e-​mail blues@​blues.​pl. W tre­ści wiadomo­ści należy podać swoje imię i nazwisko, adres, a także kon­tak­towy numer telefonu. Na Wasze maile czekamy tylko do poniedziałku 3 listopada, do godziny 12:00. Nie­długo potem ogłosimy zwycięz­ców losowania!

Źródło: Blues.pl i Agencja Tangerine

Jubileusz Tipsy Drivers! Sprawdź kto wygrał zaproszenie na Blues.pl.

opublikowano w dziale Polska

Jacek Urlik, lider zespołu Tipsy Drivers, gra na har­monijce ust­nej” – taka była poprawna odpowiedź w przy­gotowanym przez por­tal Blues​.pl i grupę Tipsy Drivers kon­kur­sie, w którym mogli­ście wygrać dwa podwójne zaproszenia na jubile­uszowy kon­cert for­macji, który odbędzie się 25 paź­dzier­nika w Fabryce Wełny Hotel & Spa w Pabianicach. Wśród wykonaw­ców pojawią się przyjaciele for­macji – Chór Rur, Los Desperados, Szulerzy, Riders i Harp Friends.

Wśród autorów popraw­nych odpowiedzi szczę­ście w losowaniu mieli Artur z Poznania i Mate­usz z Łodzi, gratulujemy!

Źródło: Blues.pl i Tipsy Drivers

Danny Bryant Band w Polsce

opublikowano w dziale Polska

Miłośnicy talentu Danny’ego Bryanta (fot. Marco van Rooijen) mają kolejną okazję, żeby usłyszeć na żywo tego zdol­nego brytyj­skiego gitarzystę. Po nie­daw­nych kon­cer­tach w Dobromierzu, Głogowie i Toruniu, 21 paź­dzier­nika muzyk wystąpi w Ośrodku Kul­tury Andaluzja w Piekarach Śląskich, a póź­niej – po kilku kon­cer­tach w Czechach i na Słowacji – 27 paź­dzier­nika, w Klubie Luka w Łodzi. Gitarzy­ście towarzyszyć będą basista James Har­tley i per­kusista Trevor Barr. Zachętą do odwiedzenia kon­cer­tów niech będzie dostępny na YouTube frag­ment kon­cer­towego DVD Bryanta.

Źródło: www.delta.art.pl

Jubileusz Tipsy Drivers! Wygraj zaproszenie na Blues.pl.

opublikowano w dziale Polska

Dwadzie­ścia lat na bluesowej scenie. Takim jubile­uszem może się poszczycić zespół Tipsy Drivers z Pabianic, który od dwóch dekad raczy melomanów bluesem w klasycz­nym chicagow­skim brzmieniu – często okraszając nim autor­skie, pol­skie tek­sty. 25 paź­dzier­nika w Fabryce Wełny Hotel & Spa Tipsy Drivers świętować będą urodziny. Zespołowi pomogą w tym przyjaciele – Chór Rur, Los Desperados, Szulerzy, Riders i Harp Friends.

Razem z Tipsy Drivers przy­gotowaliśmy dla Naszych Czytel­ników kon­kurs, w którym do wygrania są dwa podwójne zaproszenia na jubile­uszowy kon­cert. Żeby je zdobyć należy polubić Blues​.pl na Facebooku, a potem odpowiedzieć na pytanie: „Na jakim instrumen­cie gra lider zespołu, Jacek Urlik”?

Odpowiedzi, z hasłem „Kon­kurs – Tipsy Drivers” w temacie, prosimy przy­syłać na redak­cyjny adres e-​mail blues@​blues.​pl. W tre­ści wiadomo­ści należy podać swoje imię i nazwisko, adres, a także kontak­towy numer telefonu. Na Wasze maile czekamy tylko do środy 22 paź­dzier­nika, do godziny 15:00. Nie­długo potem ogłosimy zwycięz­ców losowania!

Źródło: Blues.pl i Tipsy Drivers

Mocny skład Jimiway Blues Festival! Sprawdź kto wygrał zaproszenie na Blues.pl!

opublikowano w dziale Polska

Mem­phis to ważne dla muzyki soul miasto pojawiające się w tytule nowej płyty Johna Nemetha; zaś Jimiway Blues Festival odbywa się w tym roku po raz 23” – takie były poprawne odpowiedzi w przy­gotowanym przez por­tal Blues​.pl i dyrek­tora Jimiway Blues Festival Benedykta Kunic­kiego kon­kur­sie, w ramach którego mogli­ście wygrać dwa pojedyn­cze zaproszenia na oba festiwalowe dni.

Autorzy prawidłowych odpowiedzi, którzy mieli szczę­ście w losowaniu to Mar­cin z Częstochowy i Piotr z Poznania, gratulujemy.

Wszyst­kich z kolei zachęcamy do odwiedzenia Ostrowa Wiel­kopol­skiego, bo wśród wykonaw­ców, którzy zagrają tam 17 i 18 paź­dzier­nika pojawią się m.in. flir­tujący ostat­nio z soulem wokalista i har­monij­karz John Nemeth, gitarzysta Larry McCray, chicagow­ski bluesman Car­los John­son z towarzyszącym mu Hoodoo Band, a także czar­noskóry wokalista o potęż­nym głosie, Eb Davis. Program uzupeł­nią JJ Band, TwoTimer i Tan­deta Blues Band.

Źródło: Blues.pl i Jimiway Blues Festival

Eric Bibb na Rawa Blues Festival!

opublikowano w dziale Polska

Rawa Blues Festival wraca w tym roku do dwu­dniowej for­muły. 10 paź­dzier­nika bluesa będzie można posłuchać w nie­zwykłym miej­scu – w nowej siedzibie Narodowej Orkiestry Sym­fonicz­nej Pol­skiego Radia w Katowicach. Wystąpią Irek Dudek oraz amerykań­ski gitarzysta i wokalista Eric Bibb. Zachęta do odwiedzenia kon­certu poniżej.

Źródło: www.rawablues.com

Mocny skład Jimiway Blues Festival! Wygraj zaproszenie na Blues.pl!

opublikowano w dziale Polska

Interesująca, międzynarodowa obsada staje się już tradycją Jimiway Blues Festival. Nie ma się więc co dziwić, że bilety na festiwal każ­dego roku znikają w nie­zwykłym tem­pie. Ten rok nie jest wyjąt­kiem. Wśród wykonaw­ców, którzy 17 i 18 paź­dzier­nika wystąpią w Ostrowie Wiel­kopol­skim mamy mocną amerykań­ską reprezen­tację. Zagrają flir­tujący ostat­nio z soulem wokalista i har­monij­karz John Nemeth, gitarzysta Larry McCray Band, chicagow­ski bluesman Car­los John­son z towarzyszącym mu Hoodoo Band, a także czar­noskóry wokalista o potęż­nym głosie, Eb Davis. Program uzupeł­nią JJ Band, TwoTimer i Tan­deta Blues Band.

Szansę na zobaczenie kon­cer­tów – i to bez­płat­nie – mają Czytel­nicy Blues​.pl. Razem z dyrek­torem festiwalu Jimiway, Benedyk­tem Kunic­kim, przy­gotowaliśmy dla Was kon­kurs, w którym do wygrania są dwa pojedyn­cze zaproszenia na oba festiwalowe dni. Żeby je zdobyć należy polubić Blues​.pl na Facebooku i odpowiedzieć na pytania:

  • Jakie ważne dla muzyki soul miasto pojawia się w tytule nowej płyty Johna Nemetha?
  • Która edycja Jimiway Blues Festival odbywa się w tym roku?

Odpowiedzi, z hasłem „Kon­kurs – Jimiway Blues Festival” w temacie, prosimy przy­syłać na redak­cyjny adres e-​mail blues@​blues.​pl. W tre­ści wiadomo­ści należy podać swoje imię i nazwisko, adres, a także kon­tak­towy numer telefonu. Na Wasze maile czekamy do nie­dzieli 12 paź­dzier­nika, do pół­nocy. Dzień póź­niej ogłosimy zwycięz­ców losowania.

Źródło: Blues.pl i Jimiway Blues Festival

Blues.pl poleca

Gitarzyści z Provogue Records

Założona w 1990 roku holen­der­ska wytwór­nia Provogue to oficyna specjalizująca się w muzyce będącej połączeniem bluesa i rocka, z gitarą w roli głów­nej. W jej katalogu znaleźć można płyty tak cenionych i popular­nych współ­czesnych gitarzystów, jak Joe Bonamassa, Robert Cray czy znany z Gov’t Mule War­ren Haynes. Na tej liście nie brakuje też nieco mniej znanych, ale rów­nie spraw­nych guitar­manów. Jed­nym z nich jest Ber­nie Mars­den, który po latach mil­czenia przy­po­mniał się właśnie wydaną przez Provogue płytą „Shine”.

Ponoć sam B.B. King miał powiedzieć kiedyś, że z „białych gitarzystów bluesa potrafią grać tylko Eric Clap­ton i ten facet z Whitesnake” – mając tu na myśli właśnie Bernie’go Mars­dena. Ile w tym prawdy trudno powiedzieć, ale kunsztu w bluesowym fachu naprawdę nie można Mars­denowi odmówić. Oczywi­ście był to zawsze mocno przy­prószony roc­kiem blues, jak choćby we wczesnych nagraniach wspo­mnianej już grupy Davida Coverdale’a, ale było to zawsze granie pełne zarówno tech­nicz­nej biegło­ści, jak rów­nież feelingu i smaku. Z tym więk­szym zdziwieniem trzeba patrzeć na solowy, bar­dzo ubogi katalog Mars­dena, który w jed­nym z dostęp­nych na YouTube wywiadów sam łapie się za głowę gdy uzmysławia sobie, że to już dobre 15 lat odkąd wydał ostat­nią solową płytę. Na szczę­ście warto było czekać. „Shine” to bar­dzo dobry, blues-​rockowy krążek, na którym i miłośnicy melodyj­nych piosenek coś dla siebie znajdą. Trzyna­ście utworów, prawie godzina muzyki i znakomity Ber­nie Mars­den, któremu towarzyszy kilku znanych kolegów – od Davida Coverdale’a, przez Iana Paice’a z Deep Pur­ple, po Joe Bonamasse, czyli bodaj naj­jaśniej­szą gwiazdę holen­der­skiej wytwórni Provogue.

Do statusu gwiazdy brakuje jesz­cze innemu gitarzy­ście ze stajni Provogue, chociaż słuchając jego ostat­niej płyty „Influence” można śmiało stwier­dzić, że jest na dobrej drodze. To Philip Sayce. Urodzony w Walii, a wychowany w kanadyj­skim Toronto to gitarowe dziecko lat 90tych. Miłośnik Stevie Ray Vaughana, Jimiego Hen­driksa, Jeffa Healey’a, co zresztą słychać w jego muzyce – oczywi­ście czer­piącej z bluesa, ale mocno roc­kowej, a ostat­nio też dość nowoczesnej jeśli chodzi o brzmienie. Z jed­nej strony takich gitarowych pirotech­ników jest na współ­czesnej scenie wielu, z drugiej nie każdy z nich zostaje zaproszony przez Erica Clap­tona do udziału w jego prestiżowym Cros­sroads Festival w Madison Square Gar­den. To już coś znaczy. „Influence” to już jego piąty album wydany pod szyl­dem Provogue Records, i rzeczywi­ście można powiedzieć, że jest to płyta na piątkę. Szczegól­nie jeśli ktoś lubi ten typ grania.

Trzeci z prezen­towanych tu gitarowych albumów to już zespołowa i zdecydowanie roc­kowa produk­cja. Nazwa nie jest jesz­cze powszech­nie znana, ale powoli zdobywa uznanie miłośników ostrzej­szego podej­ścia do sze­ściu strun. To Shaman’s Harvest. Ich nowa, pierw­sza w dorobku objęta ogól­noświatową dys­trybucją płyta nosi tytuł „Smokin’ Hearts & Broken Guns”. Wej­ście na wysokie pozycje na kilku listach prze­bojów magazynu bil­l­board, sprzedaż sin­gla na poziomie ponad 130 tysięcy egzem­plarzy, włączenie jed­nej z piosenek do ścieżki dźwiękowej kinowego filmu „Zostać legendą”, czy wresz­cie napisanie piosenki z myślą o jed­nym ze znanych zapaśników, który zaadap­tował ją jako melodię, przy której wychodzi na ring – nie­źle jak na zespół, który dopiero teraz, wraz z wydaniem albumu „Smokin’ Hearts & Broken Guns” doczekał się ogól­noświatowej dys­trybucji. To granie, które może przy­paść do gustu. Oczywi­ście gitara robi wrażenie, ale podob­nie jest w moc­nym wokalem czy bar­dzo wyraź­nymi echami southern-​rockowych klasyków. Warto posłuchać.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: Odsyłacze w tekście

Various Artists „Inside Llewyn Davis”

Dobry film to nie tylko ciekawy scenariusz czy imponująca gra aktor­ska, ale też ścieżka dźwiękowa, która uzupeł­nia obraz i sprawia, że to co widzimy na ekranie jesz­cze lepiej zapada w pamięć. Te naj­lep­sze sound­tracki funk­cjonują także poza fil­mem, jako warte uwagi płyty. Tak jak wydana przez War­ner Music i Nonesuch Records ścieżka dźwiękowa do nominowanego do Oscara i Złotego Globu filmu braci Coen „Inside Llewyn Davis”, będącego podróżą przez świat muzyki fol­kowej, w którą zabiera widzów począt­kujący, tytułowy artysta.

Tytułowy Davis (w tej roli Oscar Isaac) to prze­noszący się z jed­nej kanapy na drugą, z pod­rzęd­nego nowojor­skiego baru do kolej­nego, intrygujący muzyk. Davis szuka nie tylko swojego miej­sca w świecie, ale także wciąż uciekającego mu kota. Po drodze marzy o zrobieniu wiel­kiej kariery muzycz­nej. Gra co prawda z Justinem Tim­ber­lakiem, ale nie da się ukryć, że muzycy mijają się w doborze reper­tuaru. Davis na pewno nie jest mistrzem w podej­mowaniu wła­ściwych decyzji. Nie­ustająco zostawia i zabiera rzeczy od dziew­czyny przyjaciela, z którą sam miał romans. Ich dialogi skrzące od ciętych ripost zapewne przejdą do zbioru naj­lep­szych tek­stów Coenów” (cyt. Film­web). Tak film „Inside Llewyn Davis” stresz­cza popularny ser­wis inter­netowy Film­web. Fabuła jest prosta, ale pięk­nie i malow­niczo opowiedziana. No i co naj­waż­niej­sze, towarzyszy jej rewelacyjna muzyka, w tym piosenki napisane i nagrane specjal­nie na potrzeby filmu.

Grand Prix Festiwalu w Can­nes dla „Naj­lep­szego filmu”, dwie nominacje do Oscara za zdjęcia i dźwięk, cztery nagrody Amerykań­skiego Stowarzyszenia Krytyków Fil­mowych, brązowa żaba naszego festiwalu Camerimage i nagroda Stowarzyszenia Krytyków Fil­mowych z Los Angeles za naj­lep­szą muzykę. Za to ostat­nie, czyli za muzykę do filmu, odpowiadał T-​Bone Bur­nett – czyli, między innymi, ojciec suk­cesu sound­tracku do „Bracie, Gdzie Jestes?” i filmu „Crazy Heart” z Jef­fem Brid­gesem. To tylko część z prestiżowych nagród i nominacji, które zdobył obraz braci Coen i towarzysząca mu muzyka. A to już mocne rekomendacje.

Tytuł sound­tracku powinien kojarzyć się wytraw­nym melomanom z osobą Dave’a Van Ronka. „Inside Dave Van Ronk” – taki tytuł nosi album, który Van Ronk wydał w 1964 i do którego nawiązuje tytuł filmu. Zresztą podobień­stwo widać także między okładką albumu, a fil­mowym plakatem i ponad wszystko, w muzyce zawar­tej na ścieżce dźwiękowej. Cały obraz jest zresztą luźno oparty na biografii Van Ronka, więc i z muzyką nie mogłoby być ina­czej. To akustyczny folk naj­wyż­szej próby. Polecany także miłośnikom akustycz­nego bluesa. Warto kupić i często słuchać.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Warner Music Poland
Posłuchaj: www.amazon.com

Eric Clapton
„Crossroads Guitar Festival 2013”

Cros­sroads Guitar Festival to powołany do życia przez Erica Clap­tona charytatywny festiwal, z którego dochody wspierają założony przez muzyka Cros­sroads Cen­tre – fun­dację i ośrodek leczenia uzależ­nień. Festiwal to wyjąt­kowe święto gitary, prezen­tujące na jed­nej scenie naj­waż­niej­szych i naj­popular­niej­szych współ­czesnych gitarzystów, od B.B. Kinga i Buddy Guy’a, przez Jeffa Becka i Johna Mayera, po Car­losa San­tanę czy Steva’a Vai’a i dziesiątki innych. Dotąd odbyły się cztery edycje wydarzenia – każda pozostawiła po sobie ślad w postaci płytowego wydaw­nic­twa ze znacz­kiem War­ner Music.

Pierw­sza edycja Cros­sroads Guitar Festival odbyła się na stadionie Cot­ton Bowl w Dal­las w Tek­sasie w 2004 roku. Przez dwa dni prze­winęło się wtedy przez scenę morze sław­nych gitarzystów. JJ Cale, Larry Carl­ton, Robert Cray, Sheryl Crow jako dam­ski rodzynek, Bo Did­dley, David Honeyboy Edwards, Buddy Guy, B.B. King, John Mayer, Robert Ran­dolph, Car­los San­tana, Steve Vai, grupa ZZ Top i wiele innych, gitarowych gwiazd. Można śmiało powiedzieć, że takiej imprezy jesz­cze wcześniej nie było. Zadziałała tu pew­nie magia nazwiska, bo też ponoć sam Clap­ton zapraszał do udziału w przed­się­wzięciu swoich kolegów po fachu – tych, których podziwia i tych, których słucha mu się naj­lepiej. Dobrze wybrał i tyczy się to do każ­dej z edycji, także tej naj­now­szej z 2013.

Pierw­sza edycja Cros­sroads Guitar Festival okazała się tak dużym suk­cesem, że kiedy w 2007 roku roz­poczęto sprzedaż biletów na drugą edycję, 28 tysięcy wej­ściówek roze­szło się w rekor­dowym czasie 22 minut. To nie tylko imponujące, ale też ważne, szczegól­nie gdy przy­po­mnimy sobie o celu, na jaki idą zebrane przez festiwal pieniądze. To założone przez Erica Clap­tona Cros­sroads Cen­tre, czyli fun­dacja i ośrodek leczenia uzależ­nień na wyspie Antigua na morzu karaib­skim gdzie osoby wal­czące z alkoholem i nar­kotykami, tak jak przed laty Clap­ton, mogą wyjść z nałogu i wrócić do nor­mal­nego życia. Warto o tym pamiętać słuchając festiwalowych wykonań, także tych w nie­codzien­nych składach. Tych na ostat­nim wydaw­nic­twie z logo Cros­sroads gitar Festival nie brakuje. Słyszymy np. Taj Mahala i Keb’a Mo w klasycz­nym „Diving Duck Blues”, czy southern-​rockową spółkę War­ren Haynes, Gregg All­man i Derek Trucks.

Kil­kunastu wyjąt­kowych gitarzystów na jed­nej scenie i za każ­dym razem od kil­kunastu, do kil­kudziesięciu godzin nie­spotykanych nigdzie indziej muzycz­nych uniesień, w nie­codzien­nych składach i zaskakujących kolaboracjach – tak można pod­sumować każdą z czterech dotych­czasowych edycji Cros­sroads Guitar Festival. Nic więc dziw­nego, że każda z nich została zarejestrowana i w ten spo­sób zdokumen­towana. Do tej pory po każ­dej edycji festiwalu wydawane było dwupłytowe DVD zawierające naj­ciekaw­sze frag­menty imprezy. Teraz, po praz pierw­szy obok zapisu wideo dostajemy także sam dźwięk w postaci dwóch krąż­ków CD, a nawet czterech winylowych long­playów. Wszystko po to, żeby tą muzyką mogła się cieszyć jesz­cze więk­sza publicz­ność, już nie tylko przed telewizorem. I dobrze, bo dla takich gwiazd i takich wykonań naprawdę warto usiąść i uważ­nie posłuchać.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Warner Music Poland
Posłuchaj: www.amazon.com

Jonny Lang w natarciu

W kolejną środę, 9 lipca, w war­szaw­skim klubie Progresja Music Zone, na zaproszenie Agen­cji Tan­gerine, Jonny Lang zaprezen­tuje się pol­skiej publicz­no­ści po raz pierw­szy na żywo. Będzie okazja przyj­rzeć i przy­słuchać się z bliska fenomenowi, który w połowie lat 90. wdarł się prze­bojem na bluesowe sceny jako genialny pięt­nastolatek. Ten sam, którego led­wie kilka lat póź­niej mogliśmy oglądać w nowej wer­sji kul­towej komedii Johna Lan­disa „Blues Brothers 2000” (vid. youtube​.com) obok takich gwiazd jak BB King czy Eric Clap­ton. Na ile kon­cert wypełni obiet­nicę zawartą w oszałamiającej karierze sprzed lat? Tego dowiemy się lada dzień.

Jest jakieś piętno wyciśnięte na muzykach – ale to chyba tyczy się każ­dego artystycz­nego zawodu – którzy w bar­dzo młodym wieku osiągają bar­dzo duży suk­ces komer­cyjny, a potem latami muszą mierzyć się z własną reputacją i udowad­niać, że zasłużyli na laury i tytuły zebrane w młodo­ści. Tak na pewno było z Lan­giem, którego płyta „Lie To Me”, wydana gdy miał zaled­wie 15 lat, okazała się bluesowym prze­bojem, na punk­cie którego zwariowała cała bluesowa branża – od opiniotwór­czych magazynów, po stacje radiowe. Podob­nie było z kolej­nym long­playem „Wan­der This World”, ale następ­nymi krąż­kami Jonny Lang ściągnął na siebie sporo krytyki – że za bar­dzo komer­cyjne, że za mało bluesowe, że nie takie jakich się po nim wszyscy spo­dziewali. Cóż, takie są prawa show­biz­nesu, ale piszącemu te słowa Langa zawsze przyjem­nie się słuchało i z jego per­spek­tywy jest więcej niż pewne, że jeśli 9 lipca miłośnicy współ­czesnego, elek­trycz­nego bluesa wybiorą się do Progresja Music Zone, nie będziecie żałować. Tym bar­dziej, że kon­cert z pew­no­ścią wypeł­nią w dużej mierze znakomite, wpadające w ucho ale nadal związane z bluesem piosenki z wydanej przez Provogue Records studyj­nej płyty „Fight For My Soul”. Warto tam być.

Prze­mek Draheim

Wydawca: Provogue Records
Posłuchaj: www.amazon.com

© Blues.pl 2000-2014 | Code & design PMK Design