In English
03.09
Bracia i Siostry
Otwock
Restauracja Stylowa
04.09
Blues Bez Barier
Ciechocinek
Teatr Letni
04.09
Magda Piskorczyk & Billy Gibson
Lubniewice
GOK Pod Morwą
06.09
Magda Piskorczyk & Billy Gibson
Poznań
Pod Pretekstem
07.09
Magda Piskorczyk & Billy Gibson
Chorzów
Miejski Dom Kultury Batory
Koncerty


Wygraj bilety na Indigenous!

3 września 2010 r.

Najnowsze wiadomości RSS Twitter Facebook

„Uroda zdarzeń” Pawła Szymańskiego

opublikowano w dziale Polska

4 września oficjalną premierę będzie miała druga płyta Pawła Szymańskiego. „Uroda zdarzeń”, bo taki jest tytuł albumu, to longplay wypełniony dwunastoma autorskimi kompozycjami zarejestrowanymi w Polskim Radiu Olsztyn. Muzyka na krążku jest efektem zainteresowań autora i łączy elementy przedwojennego bluesa, ragtime’u, bluegrassu i folku. Jak mówi sam Szymański: „Staram się zachować równowagę pomiędzy formą i treścią, to jednak są piosenki, a nie płyta z instrumentalnymi popisami. Najważniejsze jest śpiewanie i przekaz słowny, więc muzycy mają pomagać, a nie zagłuszać śpiewaka”. Wydawcą płyty jest Flower Records.

Źródło: www.bluesflowers.com/flower

Satyrblues nr 11

opublikowano w dziale Polska

Prawie okrągły, bo jedenasty jubileusz jedynego w swoim rodzaju festiwalu Satyrblues czeka na miłośników bluesa i dobrego humoru 11 września w Tarnobrzeskim Domu Kultury, rzecz jasna w Tarnobrzegu. Tradycyjnie imprezę rozpocznie wernisaż prezentujący dorobek artystów, którymi w tym roku będą rysownicy Tomasz Rzeszutek, Bartłomiej Belniak, Paweł Kuczyński i fotograf Irek Graff. Koncert inauguracyjny festiwalu zagra wirtuoz harmonijki z Memphis, Billy Gibson, który przyjechał do Polski na zaproszenie występującej z nim Magdy Piskorczyk i Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia OKO. Koncertową część wieczoru zamknie mistrz gitary slide ze Szwajcarii, Joe Colombo (fot. strona domowa artysty), dla którego będzie to jedyny występ w naszym kraju. Oba koncerty mają zostać zarejestrowane na potrzeby limitowanego wydawnictwa CD/DVD, które ukazać się ma przyszłym roku. Część muzyczną uzupełni program Kabaretu Świerszczychrząszcz i niespotykany na co dzień na muzycznych imprezach chłopski stół dla festiwalowych gości.

Dzień wcześniej, 10 września w sali odczytowej Miejskiej Biblioteki Publicznej im. r. Michała Marczaka w Tarnobrzegu, odbędzie się poprzedzające Satyrbluesa spotkanie z Antonim Krupą – dziennikarzem Radia Kraków, muzykiem, kompozytorem,  producentem muzycznym i autorem książki „Miasto błękitnych nut”. Nie zabraknie bluesów wykonywanych przez autora przy wsparciu Magdy Piskorczyk, Billy Gibsona i Bożeny Mazur. Nie warto nie być na Satyrbluesie!

Źródło: www.satyrblues.pl

SPAH podsumowany

opublikowano w dziale Świat

Niedawno informowaliśmy o udziale Bartka Łęczyckiego w corocznym zjeździe The Society for the Preservation and Advancement of the Harmonica w Bloomington w amerykańskim stanie Minnesota, gdzie nasz zdolny harmonijkarz prezentował się jako prowadzący mistrzowskie warsztaty dla najbardziej zaawansowanych uczestników zjazdu. My mieliśmy w Bloomington swojego korespondenta. O tym jakie wrażenie na uczestnikach zjazdu zrobił Łęczycki przeczytacie w relacji mieszkającego w Kanadzie polskiego harmonijkarza Henryka Mrachacza:

Wróciłem ze zjazdu SPAH o 3:00 nad ranem po przejechaniu 1.500 km, które dzieliły mnie od Bloomington, gdzie konferencja się odbyła. Ale opłaciło się jechać taki kawał. Tylu wspaniałych harmonijkarzy na raz jeszcze nie widziałem. Zadziwił mnie szeroki przedział wiekowy uczestników, mieli od chyba dziesięciu do ponad osiemdziesięciu lat. Mnie jednak najbardziej interesowali ci grający na harmonijkach diatonicznych, tak jak Bartek Łęczycki, posługujący się techniką overbending. Nie myślałem, że tak wielu muzyków tak dobrze opanowało ten sposób gry.

Od wtorkowego wieczora do sobotniej nocy w całym hotelu, w którym odbywał się zjazd rozbrzmiewały dźwięki harmonijek. Prowadzone były warsztaty podzielone na klasy w zależności od rodzaju harmonijki, czy nauczanego gatunku muzycznego (bluesa, jazzu, muzyki klasycznej, etc.). Kolejną atrakcją były tematyczne jam sessions. Bluesowe jamy, w których brałem udział, polegały na tym, że wokół gitarzysty grającego podkład siadało kilku harmonijkarzy i każdy po kolei grał swoją solówkę.

Konferencja zakończyła się w sobotę uroczystą kolacją, po której nastąpiło wręczenie kilku nagród. Później przyszła pora na koncert finałowy. Rozpoczęła go niemiecka artystka grająca na harmonijce chromatycznej muzykę klasyczną. Następne dwie grupy zaprezentowały repertuar jazzowy i klasyczny. Ukoronowaniem wieczoru, jak i całej konferencji, był występ Howarda Levy’ego, mistrza harmonijki diatonicznej, który na tak skromnym instrumencie potrafi zagrać każdy gatunek muzyki. Nawet tak wspaniały harmonijkarz jak Bartek nie mógł wyjść z podziwu dla niesamowitych umiejętności Levy’ego.

Teraz czas na kilka słów o Bartku, który stał się prawdziwą gwiazdą tej edycji SPAH. Pierwszy raz zadziwił harmonijkową brać w czwartek rano, gdy prowadził warsztaty pod hasłem „Jazz Blues Progressions”. Pokazał, że jest nie tylko muzykiem poruszającym się swobodnie w gatunkach takich jak blues, czy jazz, ale również ma niesamowitą wiedzę teoretyczną, którą, co najważniejsze, potrafi przekazać innym. 45 minut przewidziane na przeprowadzenie warsztatów to czas zbyt krótki, biorąc pod uwagę ilość pytań, które chcieli zadać słuchacze. Cała grupa harmonijkarzy zafascynowanych wykładem nie dała Bartkowi spokoju nawet, gdy ten już opuścił salę. Od tego momentu nasz harmonijkarz miał kłopoty z przemieszczaniem się po korytarzach hotelu, gdyż na każdym kroku był zatrzymywany, poklepywany po plecach i zasypywany komplementami.

Ukoronowaniem pracy Bartka był jego 45 minutowy występ, który odbył się piątkowego wieczora. Zagrał bez muzyków akompaniujących posługując się tzw. loop station, tj. urządzeniem nagrywającym i zapętlającym nagrane ścieżki. Wyglądało to w ten sposób, że Bartek grał najpierw na jednej harmonijce, taki podkład nagrywał i odtwarzał dzięki efektowi. Do niego dogrywał partię kolejnych harmonijek akompaniujących, krótki beat-box, czy harmonijkową solówkę. Brzmiało to fantastycznie, a żeby było jeszcze ciekawiej, Bartek zaprezentował bardzo szerokie spektrum granej muzyki. Od bluesa, przez jazz, hard rock, klasykę, kończąc na muzyce indyjskiej, a nawet techno!

Koncert zakończył się owacją na stojąco i łzami w oczach wielu słuchaczy, którzy byli zszokowani tym, co usłyszeli i zobaczyli. Muzyka Bartka wywołała u wielu z nich emocje, których się nie spodziewali.

Może tak pozytywne wrażenia wywołała skromność Bartka, to że natychmiast budził sympatię. W każdym razie wydaje mi się, że otworzył sobie drzwi do muzycznego świata w Północnej Ameryce. Opuszczenie hotelu po koncercie zabrało naszemu harmonijkarzowi wiele czasu, bo każdy chciał osobiście wyrazić podziw dla tego, co usłyszał. Gdyby Bartek nagrał płytę z wykorzystaniem swojego „loopera” sprzedałby tam wiele egzemplarzy. Koncert został nagrany na wideo i może ukaże się na stronie internetowej Bartka.

Również dla mnie ten wyjazd był owocny dzięki radom Mistrza. Już prawie potrafię grać overblowy na kanałach od 4 do 6, co dawniej mi się nie śniło.

Z pozdrowieniami dla Czytelników Blues.pl,
Henryk Mrachacz

Źródło: Blues.pl

Wygraj zaproszenie na Indigenous!

opublikowano w dziale Polska

Miłośników amerykańskiego melodyjnego blues-rocka czeka w najbliższych dniach nie lada gratka przygotowana przez coraz prężniej działającą Agencję Tangerine. 7 września, na jedynym koncercie w Polsce, w warszawskim Klubie Progresja wystąpi formacja Indigenous.

Wraz z Tangerine przygotowaliśmy dla Naszych Czytelników konkurs, w którym do wygrania są dwa podwójne zaproszenia na ten wyjątkowy koncert! Żeby zdobyć konkursowe bilety należy odpowiedzieć na pytanie: jaki tytuł nosi nowa płyta Indigenous, którą grupa Mato Nanji promuje podczas warszawskiego koncertu?

Odpowiedzi, ze słowem „Konkurs” w temacie, prosimy przysłać na redakcyjny adres e-mail blues@blues.pl. W treści wiadomości należy podać swoje imię i nazwisko, adres, a także kontaktowy numer telefonu. Na Wasze maile czekamy do soboty 4 września, do godziny 19:59. Niedługo potem ogłosimy zwycięzców losowania.

Źródło: Blues.pl i Tangerine

Harmojawka w Jaworznie

opublikowano w dziale Polska

Miłośnicy harmonijki ustnej mają szansę udoskonalić swoją grę na tym instrumencie. 3, 4 i 5 września w Jaworznie odbędzie się trzecia odsłona organizowanych przez Miejskie Centrum Kultury i Sportu Ogólnopolskich Warsztatów Harmonijkowych „Harmojawka”. Wykładowcą będzie Bartosz Łęczycki, który miał niedawno okazję prezentować się przed międzynarodową publicznością na amerykańskim zjeździe członków The Society for the Preservation and Advancement of the Harmonica. Warsztatom towarzyszyć będą koncerty zespołów Galhan i Highway.

Źródło: www.harmojawka.mckis.jaw.pl

Blues Bez Barier w Ciechocinku

opublikowano w dziale Polska

Już po raz kolejny ciechocińska Muszla Koncertowa stanie się miejscem, w którym zabrzmi blues. 4 września odbędzie się tam szósta edycja festiwalu Blues Bez Barier. Na plenerowej scenie zaprezentują się United Guitars, Kodex Blues, Bracia i Siostry, Old Wave, Blue Sounds, Zdrowa Woda i Obstawa Prezydenta. Koncerty, jak co roku, poprzedzi integracyjny „Bieg Solny”.

Źródło: www.ciechocinek.pl

Bluesparty Festival

opublikowano w dziale Polska

Ostatni weekend sierpnia upłynie w Pile pod znakiem bluesa. Organizowany przez Andrzeja Brzeskiego – niegdyś twórcę festiwalu ,,Blues nad Piławą” – Bluesparty Festival rozpocznie się 26 sierpnia i potrwa trzy dni. Lista wykonawców jest długa. W ramach festiwalu wystąpią na przykład Luzztro, BP Band, Amerykanin Mike  Russell, Blues Menu, Band of The Year, Nadmiar, Johny Coyote i Jąkpa Blues Band.

Źródło: www.bluesparty.pl

Wolni ludzie w Kole

opublikowano w dziale Polska

„Festiwal Wolnych Ludzi” – takie hasło towarzyszy festiwalowi muzycznemu w Kole już od sześciu lat. Tegoroczna edycja imprezy łączącej bluesa i rock’n’rolla z atmosferą plenerowej swobody odbędzie się w ostatni weekend sierpnia, 27 i 28 sierpnia. Na scenie usytuowanej tradycyjnie na kolskich błoniach wystąpi szereg wykonawców – od debiutantów, po uznane nazwiska. Pierwszy dzień festiwalu należeć będzie do corocznego konkursu, w którym zaprezentują się grupy Wolna Sobota, Zydeco Flow, 5 Rano, Kodex Blues, Najemnik i Policja Federalna. Oprócz nich na scenie pojawią się 4szmery, S.O.U.L. i The Power Band. Dzień później – w ramach Gali „Niebieskich Ptaków” – zagrają Vintage z Krzysztofem Wałeckim, Nocna Zmiana Bluesa, Bracia i Siostry, Why Ducky? i Gienek Loska Band. Całości towarzyszyć będzie darmowe pole namiotowe, a także zlot motocykli i automobili.

Źródło: www.festiwalkolski.pl

Zbliża się Polski Dzień Bluesa

opublikowano w dziale Polska

Już po raz piąty w dniu urodzin B.B. Kinga, to jest 16 września, obchodzić będziemy Polski Dzień Bluesa. Podobnie jak w latach ubiegłych, wokół tej daty odbywać się będzie wiele koncertów i wydarzeń z bluesem związanych. Cztery z nich, realizowane przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zasługują na szczególną uwagę:

  • Blues Made in Poland 2009 – płyta promocyjna, przedstawiająca utwory z albumów bluesowych wydanych w Polsce w roku 2009. W założeniu jest to pierwsza płyta z serii, która wydawana będzie co rok, w ramach promocji polskich wykonawców z kręgu bluesa.
  • Album „Twarze Polskiego Bluesa” – pamiątkowe wydawnictwo przedstawiające sylwetki polskich wykonawców.
  • Koncert w radiowej Trójce – 16 września w Studiu im. Agnieszki Osieckiej w radiowej Trójce odbędzie się transmitowany na żywo koncert, „W hołdzie Tadeuszowi Nalepie”. Wykonawcy młodego pokolenia zaprezentują interpretacje utworów Ojca Polskiego Bluesa. Z tej okazji siły połączą zespół J.J. Band, Karolina Cygonek, Krzysiek Gorczak i Sebastian Kozłowski z zespołu Devil Blues, Maciek Lipina z grupy Ścigani oraz Bartek Szopiński z Boogie Boys.
  • Koncert główny Polskiego Dnia Bluesa – 19 września w warszawskim Klubie Hybrydy odbędzie koncert finałowy obchodów Dnia Bluesa. Na scenie pojawią się zespoły Crossroads, Szulerzy oraz Bogdan Szweda & Easy Rider.

Źródło: www.dzienbluesa.pl

Jaromi na wizji

opublikowano w dziale Polska

Śpiewa, tańczy, recytuje – jeśli do tego sympatycznego opisu dodamy tworzenie domowych teledysków ukaże się nam postać Jaromiego Drażewskiego, złotej rączki polskiego bluesa. Bardzo płodnej dodajmy, bo w ciągu ostatnich dwóch tygodni na profilu YouTube Jaromiego pojawiły się aż trzy nowe domo-teledyski. Jeden z nich możecie zobaczyć poniżej – dobra zabawa gwarantowana.

Źródło: www.youtube.com/BluesJaromi

Blues nad Odrą w Ścinawie

opublikowano w dziale Polska

J.J. Band, HooDoo Band, Joanna Pilarska, Midnight Blues i Daro Band z przyjaciółmi to wykonawcy, którzy 21 sierpnia zaprezentują się w ramach trzeciej edycji Festiwalu „Ścinawski Blues nad Odrą”. Gwiazdą wieczoru będzie Obstawa Prezydenta, a wszystkim koncertom towarzyszyć będzie zlot motocyklistów i wieczorne jam session w kawiarni Centrum Kultury i Turystyki w Ścinawie.

Źródło: www.bluesnadodra.pl

Blues.pl poleca

Los Reyes del K.O. „It’s Fiesta Time!”

„It’s Fiesta Time!” – tytuł nowej płyty formacji Los Reyes del K.O. mówi chyba wszystko. Pora świętować, a bez dobrej muzyki zabawa obejść się nie może. Na płycie jest piętnaście numerów począwszy od West Coast bluesa, poprzez bluesa chicagowskiego, boogie, rytmy latino czy nieco funky. Instrumentarium jest typowe dla takiej muzyki: sekcja rytmiczna, przesterowana harmonijka, gitara, piano lub organy Hammonda czy dęciaki. W jednym utworze zaś w klimat zydeco wprowadza nas akordeon. Całość mocno swinguje i zachęca do tańca. Skoro tak, to fiestę czas zacząć! (md)

Wydawca: Gaztelupeko Hotsak
Posłuchaj: www.hotsak.com

Soulowa twarz wytwórni Cherry Red Records

30 lat działalności i stos interesujących pozycji w katalogu – dorobek brytyjskiej wytwórni Cherry Red Records jest imponujący. Firma specjalizuje się w wydawaniu płytowych reedycji historycznych nagrań, w tym tych z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czyli z ery klasycznego soulu. Warto w tych płytach poszperać, bo muzycznych perełek nie brakuje.

„Piece of My Heart - the Epic and Shout Years” – taki tytuł nosi wydany przez Cherry Red album Ermy Franklin, soulowej wokalistki i starszej siostry Arethy Franklin. Tytuł longplay’a nie jest przypadkowy – to ona, a nie Janis Joplin, wyśpiewała oryginalne wykonanie tej hitowej piosenki.

Niestety, wielkiego szczęścia do popularności nie miała. Może dlatego, że wytwórnia, dla której nagrywała, nie za bardzo wiedziała jak sprzedać wokalistkę, która zamiast gładkiego popu śpiewa surowy soul i klasycznego rhythm’n’bluesa. A może dlatego, że mając za siostrę Arethę Franklin trudno wyjść z cienia. Całe szczęście, że choć po latach usłyszał o niej – czy raczej usłyszał ją – świat. Jej wykonanie joplinowego klasyka stało się na początku lat dziewięćdziesiątych ścieżką dźwiękową zabawnej reklamówki jeansów Levi’s. Można ją obejrzeć na YouTube, co serdecznie polecam, podobnie jak tę znakomitą płytę.

Dla miłośników męskich głosów Cherry Red Records – a ściślej mówiąc Shout Records, czyli firma-córka, która w ramach Cherry Red odpowiada za klasyczny soul – ma w zanadrzu single wokalisty Dona Varnera zebrane na krążku „Finally Got Over – Deep Soul From The Classic Era”. Któż to taki ów Don Varner? Do pozycji Wilsona Picketta czy Otisa Reddinga brakowało mu wiele, ale śpiewać umiał. „Potężny baryton, który potrafił wycisnąć ze słów piosenki równie dużo, co głosy jego bardziej znanych kolegów i twarz, która dla niektórych wydawała się łudząco podobna do Ike’a Turnera” – taki, dość specyficzny opis jego sylwetki można znaleźć w All Music Guide. Dorastał w Birmingham, w Alabamie, w tym samym miejscu, w którym działała wytwórnia płytowa Quinna Ivy. Z nią Varner współpracował dość intensywnie, choć większość z tego materiału nie ujrzała światła dziennego. Aż do czasu, kiedy Cherry Red Records wydało tę kompilację – „Finally Got Over”.

To ciekawe, że soulowe piosenki, kiedyś będące muzyką popularną, dziś są trochę jak eksponaty w muzeum – z innego czasu, z innych okoliczności. Ale jest w nich coś co sprawia, że chce się do nich wracać. Ten powrót widać w osobach Joss Stone czy Seala, którzy inspirują się klasycznym soulem, ale też w zainteresowaniu dawnymi nagraniami. Brytyjski magazyn muzyczny Mojo poświęcił jakiś czas temu spory segment takim dźwiękom, dodając do papierowego wydania wypełniony soulem płytowy sampler. Don Varner też się na nim znalazł.

Ale Cherry Red Records to nie tylko zapomniane single, ale też całe genialne albumy, o których w dziwny sposób wszyscy zapomnieli. Taką płytą jest „Back To Soul” z wokalistką Anną King na okładce. Co wewnątrz? Niesamowity głos i wyczucie bluesa, bo mimo, że płyta nazywa się „Back To Soul”, longplay aż ocieka bluesem. Wiąże się też z nim interesująca historia. Anna King była wokalistką w zespole Jamesa Browna – i mimo, że Mr. Dynamite otaczał się na przestrzeni lat różnymi śpiewającymi damami, a niektóre prezentował na swoich koncertowych płytach w roli solistek – tylko ona dostąpiła zaszczytu nagrania własnej długogrającej płyty z Jamesem Brownem w roli producenta. On też gra tu na organach, które tak ładnie wypełniają aranże.

Konkluzja jest prosta – Ci, którzy obok bluesa ukochali sobie klasyczny soul powinni z uwagą przejrzeć katalog brytyjskiej oficyny. Znajdą tam dla siebie wiele dobrego.

Przemek Draheim

Wydawca: Cherry Red Records
Posłuchaj: www.cherryred.co.uk

Mitch Woods – „Gumbo Blues”

„Ain’t no city like New Orleans” – śpiewał w jednej z piosenek Earl King i sądząc po miłości, jaką nowojorski pianista Mitch Woods darzy Big Easy wiele w tym prawdy. Po rewelacyjnym „Big Easy Boogie” sprzed czterech lat, kiedy Woods zebrał w studiu weteranów grupy Fatsa Domino, świeżutka „Gumbo Blues” kłania się w pas twórczości Smiley’a Lewisa i kilku innych pionierów nowoorleańskiego rhythm’n’bluesa. Muzyka jest szykowna i elegancka, ale nie nudna, raczej w koktajlowo-potańcówkowym stylu z piruetami sekcji dętej na miarę wyczynów mistrzów tanecznego parkietu. Sam Woods gra z finezją, a śpiewa tak, jakby rhythm’n’blues był tym, co mama w młodości dolewała mu do mleka. Dokrętka, ale niesłychanie udana. (pd)

Wydawca: Vizztone Records
Posłuchaj: www.vizztone.com

Herbie Hancock „The Imagine Project”

„The Imagine Project” – taki tytuł ma najnowsze dzieło wielkiego Herbie Hancocka. Przy albumie, który wydała wytwórnia Sony, współpracowali z mistrzem jazzu bardzo różni twórcy, między innymi ci, których Czytelnicy Blues.pl dobrze znają – od soulowego Seala, przez Dereka Trucksa i Susan Tedeschi, po Jeffa Becka. Ale „The Imagine Project” to nie tylko znane nazwiska, ale także kompozycje, które przeszły do historii. Jedną z nich jest „Don’t Give Up” – duet Petera Gabriela i Kate Bush, który w singlowej wersji dotarł w 1986 roku na szczyt UK Top 75 i spędził na nim jedenaście tygodni. Na płycie Hancocka rolę Gabriela zajął John Legend, rolę Bush niegrzeczna Pink, która w tej wersji niewiele ustępuje oryginałowi. To siedem i pół minuty przepięknej piosenki.

Takich ładnych numerów na tej płycie nie brakuje, i wcale nie należy się martwić, że całość firmuje jazzman – to nie jest trudna w odbiorze muzyka, co potwierdza „Space Captain” z udziałem zespołu Dereka Trucksa, z Mikem Mattisonem i śpiewającą Susan Tedeschi. Trochę w tym gospel, trochę swamp bluesa, ale przede wszystkim dużo trucksowych klimatów znanych z jego solowych płyt. Mniej więcej w połowie utworu słychać genialne call and response między gitarą Trucksa, a fortepianem Hancocka. Nic tylko siedzieć z otwartą buzią i słuchać.

Równie dobre wrażenie robi „The Times, They Are A’Changin” Boba Dylana, do nagrania której, Herbie Hancock zaprosił Lisę Hannigan i zespół The Chieftains – całość ma dzięki temu mocno folkowy posmak, z irlandzkimi instrumentami w tle.

Trafiony dobór utworów elegancko dopełnia jedna z najważniejszych soulowych kompozycji dwudziestego wieku, „A Change Is Gonna Come” Sama Cooke’a. Singiel ukazał się w 1964 roku i nie stał się od razu oszałamiającym sukcesem, ale opowiadał o sprawach społecznie ważnych i szybko stał się nieformalnym hymnem afro-amerykańskiego ruchu walki o prawa obywatelskie. W ten sposób przeszedł do historii. Na swoim soulowym albumie zaśpiewał go Seal, u Hancocka rola wokalisty przypadła Jamesowi Morrisonowi. Ale Seal też pojawia się na krążku, tak samo jak Marcus Miller czy Jeff Beck.

To delikatna muzycznie płyta, dla miłośników pięknych dźwięków, którzy nie lubią stylistycznych ograniczeń. Do zasłuchania.

Przemek Draheim

Wydawca: Sony Music
Posłuchaj: www.herbiehancock.com

© Blues.pl 2000-2010 | Code & design PMK Design