In English

Galicja Blues Festival pod lupą

opublikowano w dziale Polska

Choć od Galicja Blues Festival minęło kilka tygodni, warto przypomnieć sobie to, co w połowie września działo się w Krośnie. Tym bardziej, że jak pokazuje relacja, którą do Redakcji przysłała Nina Sawicka, działo się tam dużo dobrego:

Między 15 a 18 września odbył się siódmy już Galicja Blues Festival organizowany przez Regionalne Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie.

Imprezę otworzył Andrzej Serafin – taper, tworzący na żywo muzykę do filmu „Nosferatu – Symfonia Grozy” F.W. Murnaua – klasyki horroru z 1922 roku. Drugi i trzeci dzień stały pod znakiem przeglądu zespołów (pojawiły się takie formacje jak Cheap Tobacco, L’Orange Electrique, Delirium Band, 20 Mil Od Miasta, Wolna Sobota i solista – Witek Bielski), koncertów gwiazd i nocnych jam session. I tak w czwartek 16 września mogliśmy uczestniczyć w koncertach zespołu Andrzeja Serafina (prezentacja projektu L.S.D., czyli lider na wibrafonie i samplach, Robert Lenert na harmonijkach i Władek Wiater na saksofonach), Los Agentos (niezastąpiona Bożena Mazur na wokalu, jazzujący gitarzysta Staszek Grela, na instrumentach perkusyjnych i syntezatorze Nord Wave Andrzej Serafin, który na koncertach zespołu wprowadza najwięcej Afryki,  i – tym razem także w roli lidera – chwilami podśpiewujący Robert Lenert na harmonijce) i Piotra „Lupiego” Lubertowicza. Ten gitarzysta-wokalista zaprosił na scenę wielu gości: basistę Tomka Dzienia, rozśpiewaną na wcześniejszym koncercie Bożenę Mazur, dwóch muzyków niemal nie schodzących ze sceny – Andrzeja Serafina i Roberta Lenerta oraz spontanicznie wyrwał z tłumu gitarzystę zespołu Delirium Band, Henryka Borsiaka. Przerywnikiem między przeglądem zespołów a koncertami gwiazd była niespodzianka (tak dla publiczności, jak i dla samych wykonawców) w postaci nieplanowanego występu: miałam niepowtarzalną okazję zaśpiewać u boku Tomka Kruka – śpiewającego gitarzysty, tworzącego na co dzień duet z Bartkiem Przytułą. W piątek przepiękny, akustyczny koncert na fortepian, gitarę i wokal dali Lester Kidson i Tomasz Butryn. Materiał głównie autorski, ale bez rockowego osadzenia, które zwykle prezentuje gitarzysta. Można się było naprawdę rozpłynąć! Kolejnym zespołem prezentującym się tego dnia była legendarna już Tortilla. Energetyczny, pełen coverów, ale także własnych utworów występ pokazał, że lider formacji, Maurycy Męczekalski, ma talent  do wynajdywania młodych talentów.

Gala festiwalowa odbyła się w sobotę, 18 września. Na początku, jak co roku, na scenie zaprezentowała się Pro Musica Grand Standard Orchestra. Następnie ogłoszenie wyników: festiwal wygrał poznański zespół Wolna Sobota z niesamowitym Dawidem Wydrą na harmonijce, ale były też indywidualne wyróżnienia dla muzyków, które – całkowicie zasłużenie – otrzymali: (aż cztery!) Michele Cuscito, wokalista i harmonijkarz L’Orange Electrique i wyróżniony już dwa dni wcześniej przez Piotra Lubertowicza Henryk Borsiak, gitarzysta Delirium Band. Następnie laureaci festiwalu dali „pełnometrażowy” koncert, w którym udział wzięli zaproszeni goście: Michele Cuscito, Robert Lenert i Bożena Mazur. Kolejnym punktem programu był występ litewskiego zespołu Bluesmakers (niesamowity Virgilijus Jutas na gitarze, wokalu i harmonijce, basista Gediminas Alekna, perkusista Bernardas Tomaševič i polski akcent: gościnnie Bogdan Topolski na gitarze). Skoro na Litwie to właśnie jest zespół numer jeden na listach przebojów, to Litwini muszą słuchać naprawdę wyśmienitej muzyki! Następnie odbył się koncert amerykańskiego muzyka blues-rockowego Chaza De Paolo, którego na koncercie wspierali irlandczyk Ian Sands na harmonijce, Darek i Łukasz Gorczyca (klawisze/bas) i Tomek Dominik (perkusja). Festiwal zamknął występ Nocnej Zmiany Bluesa i Jana Błędowskiego. Wokal Sławka Wierzcholskiego może się podobać, bądź też razić, ale bez względu na podzielone zdania po prostu trzeba przyznać, że koncert był wyśmienity! Nie da się słowami opisać przedstawienia, jakie na scenie robili lider formacji i skrzypek. Do tego poziom wszystkich muzyków i utwór wykonany wspólnie z zaproszonymi harmonijkarzami, Robertem Lenertem i Ianem Sandsem, sprawiają, że każda myśl o tym koncercie przynosi na twarz szeroki uśmiech.

Myślę, że „Galicję” mogę z czystym sumieniem zapisać na listę festiwali, na które wrócę w najbliższych latach i oby była ku temu okazja. Do zobaczenia w Krośnie!

Nina R. Sawicka, fot. Wacław Turek

Opublikowano: 2010-10-05 10:02:03
Źródło: www.rckp.krosno.pl

Ostatnio opublikowane w dziale
© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design