In English

Orkiestrowo i bluesowo!

opublikowano w dziale Polska

Tegoroczny finał Wiel­kiej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy doczekał się w Krakowie bluesowej odsłony powiązanej ze Studenc­kim Festiwalem Muzyki Bluesowej „Bluesroads”. 8 stycz­nia, na scenie Klubu Studenc­kiego „Żaczek” zaprezen­towały się publicz­no­ści bluesowe zespoły. Opis tego, co działo się tam­tego wieczora przy­słała do Redak­cji Blues​.pl Mag­dalena Stawiarz:

Wszystko wskazywało na to, że zapowiada się naprawdę nie­zapo­mniany, pierw­szy kon­cert Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy – dziesiątki plakatów poroz­wieszanych w całym Krakowie nie pozwalały przejść obok wydarzenia obojęt­nie, a codzien­nie docierające do nas infor­macje o zespołach i innych, czekających na słuchaczy atrak­cjach, jedynie roz­budzały nasz apetyt na praw­dziwą muzyczną ucztę. I, tak jak prze­widywaliśmy, zgod­nie z tradycją imprez towarzyszących festiwalowi Bluesroads, nie pomyliliśmy się – Bar­tosz Stawiarz, dzięki ogrom­nej pracy, zaan­gażowaniu i pomocy nie­zastąpionych wolon­tariuszy ponow­nie stworzył imprezę, która, miejmy nadzieję, na stałe wpisze się w krajobraz muzycz­nych wydarzeń Krakowa.

Pośród zespołów, które zaprezen­towały się 8 stycz­nia, mogliśmy odnaleźć zarówno zupeł­nie nowe, nie­znane dotąd grupy, które dla wielu mogły okazać się spo­rym zaskoczeniem, jak i bliskie wier­nym fanom bluesowych brzmień, które po raz kolejny utwier­dziły nas w prze­konaniu o ich ogrom­nym talen­cie i muzycz­nym kunsz­cie w naj­czyst­szej postaci.

Wydarzenie otworzył występ zespołu 8 i ¾ w składzie: pisząca te słowa (wokal), Bar­tosz Stawiarz (gitara) oraz Łukasz Pietrzak (har­monijka ustna). Nasz krótki kon­cert, w ramach debiutu na scenie Żaczka, został ciepło przyjęty przez krakow­ską publicz­ność, która z każdą minutą coraz tłum­niej przy­bywała na imprezę towarzyszącą Wiel­kiej Orkiestrze Świątecz­nej Pomocy.

Znany entuzjastom har­monij­kowego brzmienia zespół Fabryka Zabawek wystąpił w nowym, upięk­szonym za sprawą Eli Łusz­czakiewicz (wokal) w składzie. Jazzowo-​bluesowe dźwięki, które zawdzięczać mogliśmy Mar­cinowi Dyjakowi (har­monijka ustna) oraz Damianowi Skórze (gitara) w połączeniu z delikat­nym wokalem dały nie­zwykłą mieszankę łagod­no­ści przy­prawionej pikan­terią solowych popisów instrumentalistów.

Debiuty nie­zwykle pozytyw­nie zaskoczyły publicz­ność, która, po tak obiecującym roz­poczęciu Bluesowej Orkiestry, wprost nie mogła doczekać się występów swoich muzycz­nych ulubieńców.

Kon­cert kolej­nego zespołu, mającego naj­więk­sze doświad­czenie ze wszyst­kich grup, których mieliśmy okazję wysłuchać tego wieczoru, wprowadził nas w zupeł­nie nowe rejony odczuwania i czer­pania rado­ści z muzyki. Mon­key Business, bo o nim właśnie mowa, dzięki charyzmatycz­nemu liderowi i gitarzy­ście Tade­uszowi Pocieszyń­skiemu oraz Antoniemu Dęb­skiemu (bas) i Adamowi Grzelakowi (per­kusja) przed­stawili nam świetny spek­takl muzycz­nej doj­rzało­ści i profesjonalizmu. Nie obyło się bez bisów, które zespół z wielką rado­ścią zagrał dla publicz­no­ści zgromadzonej w Żaczku.

Znany z poprzed­niej edycji Festiwalu Bluesroads Dominik Plebanek, swoim głosem bez wąt­pienia oczarował szczegól­nie żeń­ską część widowni, która wprost nie mogła ode­rwać wzroku od tego nie­zwykle utalen­towanego muzyka. Bar­dzo trudną rzeczą jest jakakol­wiek próba definicji tego artysty, który jed­nak bez wąt­pienia utwier­dził wszyst­kich słuchaczy w prze­konaniu, że szukając war­to­ściowej muzyki wcale nie musimy wybiegać poza granice naszego kraju.

W atmos­ferze euforii na scenie pojawił się bliski fanom muzyki bluesowej zespół L’Orange Elec­trique, który roz­grzał krakow­ską publicz­ność do czer­wono­ści. Dzięki porywającym dźwiękom gitary (Paweł Czaj­kow­ski) i basu (Mikołaj Spen­del), a szczegól­nie nie­zwykłemu wokalowi Michele Cuscito, wprost zerwali publicz­ność z krzeseł, a u mniej odważ­nych, którzy pozostali na swoich miej­scach wywołali szalony i nie­po­wstrzymany taniec nóg, co w połączeniu z burzą oklasków świad­czy o tym, jak bar­dzo przy­padli publicz­no­ści do gustu.

Znany w środowisku bluesowym i wielo­krot­nie nagradzany duet Przy­tuła & Kruk miał cięż­kie zadanie do wykonania – pod­czas tak wielu nie­zwykle udanych występów oczekiwania słuchaczy rosły z każdą minutą. Jed­nak Bar­tosz Przy­tuła i Tomasz Kruk sprostali im z nie­spotykaną, godną profesjonalistów, łatwo­ścią. Nad­zwyczajna więź, którą na każ­dym kon­cer­cie buduje z publicz­no­ścią Bar­tosz Przy­tuła oraz ponad­przeciętne umiejęt­no­ści instrumen­talisty, Tomasz Kruka, potwier­dziły muzyczny kunszt duetu i tylko zaostrzyły apetyt widowni na ich kolejne koncerty.

Praw­dziwą rewelacją wieczoru okazał się zespół Cheap Tobacco z jedną z naj­lep­szych wokalistek w Krakowie (jeśli nie w Pol­sce) na czele – Natalią Kwiat­kow­ską. Bijąca od niej ener­gia, siła głosu oraz ilość emocji, którą dzieli się poprzez swój śpiew z publicz­no­ścią sprawiła, że kon­cert ten na długo pozostanie w pamięci słuchaczy. Nie należy jed­nak zapominać o muzykach tego młodego, krakow­skiego zespołu. Gitarzystą, który swoją grą po raz kolejny wprawił publicz­ność w praw­dziwe osłupienie jest nie­zwykle utalen­towany Robert Kap­kow­ski. Mikołaj Spen­del, którego publicz­ność zdążyła już poznać pod­czas kon­certu L’Orange Elec­trique kolej­nym popisem potwier­dził swoje wspaniałe umiejęt­no­ści, a często nie­wy­star­czająco doceniana pod­pora zespołów – per­kusista, Adam Par­tyka – dodał wisienkę na tor­cie utkanym z nie­zapo­mnianych brzmień i sprawił, że całość zaprezen­towała się doskonale.

Gwiazdą Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy, na której występ czekaliśmy z ogromną nie­cier­pliwo­ścią był uwiel­biany przez krakow­ską publicz­ność zespół Hard Times. Każdy ich kon­cert prze­peł­niony jest praw­dziwymi emocjami oraz rado­ścią i ener­gią jaką czer­pią ze wspól­nego grania. Zgod­nie z oczekiwaniami, po raz kolejny nie zawiedli tłum­nie zgromadzonej publicz­no­ści i pokazali praw­dziwą klasę, jaką udaje się osiągnąć tylko nie­licz­nym. Łukasz Wiśniew­ski, Piotr Grząślewicz oraz Mar­cin Hilarowicz ponow­nie pomyśl­nie połączyli akustyczny blues z elemen­tami muzyki flamenco i porwali publicz­ność do fascynującej krainy wol­no­ści, jaką daje ich muzyka.

Dodat­kową atrak­cją Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy był Fire Show (zor­ganizowane we współ­pracy ze Sztabem Orkiestry Przy Uniwer­sytecie Jagiel­loń­skim), który odbył się przed klubem Żaczek, a pod­czas wszyst­kich występów wolon­tariusze Sztabu WOŚP przy Gazecie Krakow­skiej zbierali pieniądze na zakup naj­nowocześniej­szych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężar­nych z cukrzycą. W prze­rwach między występami odbyły się aukcje, pod­czas których publicz­ność miała moż­liwość licytować m.in. „Zbrod­nię i karę” z dedykacją i autografem Andrzeja Seweryna czy lek­cję gry na gitarze z Jarosławem Śmietaną. Cały dochód z Bluesowej Orkiestry czyli 2.163,14 zł i 4 euro został prze­kazany na rzecz XX Wiel­kiej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy.

Mag­dalena Stawiarz, fot. Tomasz Oleś

P.S. Więcej zdjęć z kon­certu zobaczyć można w galerii na Facebooku.

Opublikowano: 2012-01-11 09:28:40
Źródło: www.bluesroads.pl

Ostatnio opublikowane w dziale
© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design