In English

The Lucky & Tamara Peterson Band
„Live at the 55 Arts Club Berlin”

opublikowano w dziale Wydawnictwa

Nakładem nie­miec­kiej oficyny Black­bird Music ukazał się właśnie nowy album bluesmana Lucky Peter­sona (fot. Gudrun Arndt). Nie byłoby w tym może nic nad­zwyczaj­nego, gdyby nie fakt, że na album składa się aż pięć srebr­nych krąż­ków – trzy DVD i dwa CD!

Lucky Peter­son pojawił się na muzycz­nej scenie jako cudowne dziecko, a dokład­niej uzdol­niony muzycz­nie sze­ściolatek, który wykonując wyprodukowaną przez Willie’go Dixona piosenkę „1−2−3−4” zachwycił miliony amerykań­skich telewidzów. Nic dziw­nego, że po takim wstępie droga do kariery nie była ani długa, ani wyboista. Oczywi­ście trzeba przy tym zaznaczyć, że Peter­son naprawdę ma muzyczny talent – śpiewa, znakomicie gra na gitarze i oraganach Ham­monda – co zresztą potwier­dza na każ­dej kolej­nej płycie, od tych sprzed lat, nagranych np. dla prestiżowych wytwórni Alligator czy Verve, po tę naj­now­szą „Live at the 55 Arts Club Ber­lin”, na której występuje wspól­nie z mał­żonką, Tamarą Peterson.

Wer­sja deluxe albumu to pięć srebr­nych płyt – trzy DVD i dwie audio. Dwa pierw­sze krążki DVD to zapis kon­certu zespołu Lucky Peter­sona w 55 Arts Club w Ber­linie. Dwa krążki CD to ten sam kon­cert z samą fonią, bez wizji, idealny do słuchania w samo­chodzie pod­czas podróży do pracy, czy na domowym stereo. Ostat­nia, trzecia płyta DVD to krążek z bonusami – są na nim cztery piosenki z gitarzystą zespołu Shaw­nem Kel­ler­manem w roli lidera stojącego na czele sek­cji ryt­micz­nej, migawki z podróży i wszel­kiej maści „behind the scenes”, które sprawiają, że jesz­cze łatwiej zanurzyć się w atmos­ferę kon­certu. A ta jest gorąca, spo­cona i parna – czyli dokład­nie taka, jaka powinna panować w bluesowym klubie pod­czas świet­nego kon­certu. Wydaw­nic­two ma też swoją wer­sję mini – na którą składają się dwa krążki audio, bez zawar­to­ści DVD. Pięć płyt w wer­sji deluxe to rzeczywi­ście nie­spotykany wynik jeśli chodzi o nowe albumy współ­czesnych bluesmanów. Co ważne dla melomanów, z każ­dym kolej­nym dys­kiem rośnie liczba minut muzyki do prze­słuchania – na dys­kach DVD zmie­ściło się jej ponad 200 minut, na płyt­kach CD ponad 150. Trudno znaleźć kogoś, kto prze­bije taki wynik. Trudno też znaleźć bluesmana, który do piosenek własnych i klasycz­nego reper­tuaru pokroju „I’ll Believe I Dust My Broom” ze śpiew­nika Roberta John­sona i Elmore’a Jamesa odważyłby się dorzucić piosenkę, która jesz­cze nie­dawno królowała na main­streamowych listach prze­bojów. Mowa tu o kom­pozycji „Trouble”, którą singer-​songwriter Ray LaMon­tagne pod­bił serca milionów fanek na całym świecie. Kom­pozycja jest piękna, i tak też brzmi w wer­sji Lucky Petersona.

Takich pięk­nych piosenek na albumie nie brakuje. Jeśli dodać do nich świetną formę muzyków, żywiołowe reak­cje publicz­no­ści, a także spo­sób opakowania cało­ści i ilość atrak­cji jakie czekają na słuchacza/​widza, diagnoza staje się prosta – to naj­lep­sze bluesowe DVD 2012 roku! Już nie­długo, do wygrania na Blues​.pl…

Prze­mek Draheim

Opublikowano: 2012-11-20 22:39:02
Wydawca: Blackbird Music
Posłuchaj: www.facebook.com/luckypetersonlivedvd

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design