In English

Bluesowa twarz Opus3

opublikowano w dziale Wydawnictwa

Audiofile kochają szwedzką oficynę Opus3 Records za naj­wyż­szej jako­ści brzmienie wydawanych przez nią płyt; melomani za muzyczne perełki, których trudno szukać w katalogach innych wytwórni. I jedno i drugie przy­paść powinno do gustu miłośnikom bluesa, którzy na liście wydanych przez Opus3 albumów znajdą dla siebie dużo dobrego.

O albumie „South­ward Bound” gitarzysty B.B. Driftwooda już pisaliśmy, ale jest okazja do powtórki – magazyn miłośników audio „HiFi i muzyka” przy­znał temu krąż­kowi wyróż­nienie wraz z rekomen­dacją w kategorii „Płyta roku”. Trzeba się cieszyć, bo nie jest to main­streamowe granie, za to coś, co na pewno spodoba się miłośnikom delikat­nego, root­sowego kołysania spod znaku Erica Bibba, który – nawiasem mówiąc – pojawia się tu w roli muzyka sesyj­nego z dwunastostrunową gitarą na kolanach.

Eric Bibb to zresztą flagowy bluesman w bar­wach Opus3, z kil­koma solid­nymi krąż­kami za pasem. Ten naj­now­szy to nagrana solo płyta „Blues, Bal­lads and Work Songs”, ale star­sze rzeczy także warte są uwagi. Ot choćby „Spirit & The Blues”. Płyta, podob­nie jak wszyst­kie inne produk­cje wytwórni, ma w książeczce albumu taką adnotację: „Opus3 to mała, nie­zależna szwedzka wytwór­nia płytowa, która skupia się na ponad­czasowej akustycz­nej muzyce, na jaz­zie, folku, muzyce klasycz­nej. Naszym celem jest reproduk­cja głosów i dźwięku instrumen­tów w spo­sób jak naj­bar­dziej naturalny się da”. I rzeczywi­ście, na dobrym sprzęcie, w utworach takich jak „In My Father’s House” czy „Lonesome Val­ley” doskonale to słychać.

Nie gor­sze brzmienie wyciśniemy z kolumn czy słuchawek za sprawą naj­now­szego dziecka szwedz­kiego katalogu, albumu „All Around Man”, który swoim pseudonimem fir­muje Bot­tleneck John – prywat­nie Johan Elias­son. Nasz bohater przy­godę z muzyką zaczął bar­dzo wcześnie. Jego dziadek, na starym kasetowym rekor­derze, nagrywał pierw­sze występy Johana, gdy ten miał zaled­wie trzy lata. Bab­cia z kolei zachęcała go do śpiewania i dawała pierw­sze lek­cje wokalu – materiałem do nauki były szwedz­kie melodie ludowe, ale też tradycyjne pieśni spirituals, „Amazing Grace” czy „Swing Low, Sweet Chariot”. Z tam­tych inspiracji wynika miłość Bot­tleneck Johna do akustycz­nego bluesa z lat dwudziestych i trzydziestych. Jak sam mówi: „(…) żadne inne dźwięki nie dotykają mojego serca i duszy jak te stare nagrania”. Może dlatego jego pieśni spirituals, hokum songs czy akustyczne country-​bluesy – bez względu na to, czy wykonuje je solo, tylko z metalową gitarą na kolanach, czy w duecie lub w więk­szym składzie – brzmią bar­dzo praw­dziwie zdając się być jego natural­nym środ­kiem wyrazu. Pol­ska publicz­ność miała już dwukrot­nie okazję posłuchać Bot­tleneck Johna na żywo, ostatni raz w 2010 roku pod­czas festiwalu Toruń Blues Meeting. W specjalistycz­nych radiowych audycjach były też okazje, żeby posłuchać jego wcześniej­szych płyt. Mnie, tamte wydane własnym sump­tem albumy zawsze prze­konywały muzycz­nie, ale zawsze też żałowałem, że tak znakomity wokal nie doczekał się pięk­nie nagranej sesji. I o to jest. Całość, jak przy­stało na reputację Opus3 brzmi wyśmienicie i została wydana na złotym krążku z adnotacją Super Audio CD na pudełku – a więc na płytce umoż­liwiającej obcowanie z jesz­cze lep­szą jako­ścią dźwięku niż pozwala na to tradycyjne CD. Dla miłośników moc­nych głosów z naj­wyż­szej półki i akustycz­nego bluesa z gitarą slide w roli głów­nej „All Around Man” to płyta, którą warto mieć pod ręką, dla czystej przyjem­no­ści słuchania, ale też świadomo­ści (trochę snobistycz­nej, ale na pewno miłej) tego, jak dobrze może zabrzmieć nasze domowe stereo.

Prze­mek Draheim

Opublikowano: 2013-04-23 11:23:29
Wydawca: Opus3 Records / Dystrybucja: Audio Forte
Posłuchaj: www.opus3records.com

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design