In English

Gienek Loska Band „Dom”

opublikowano w dziale Wydawnictwa

Gienek Loska Band działający pod kierow­nic­twem zwycięzcy jed­nego z popular­nych, telewizyj­nych „talent show” wydał kolejną płytę – „Dom”. Po raz drugi w ręce słuchaczy oddany został krążek z solidną por­cją okołoroc­kowego grania, z domieszką bluesa, gospel, funky, ale też szczyptą coun­try w tytułowym utworze. Krążek jest zróż­nicowany stylistycz­nie. Łączy numery ener­getyczne, przy których chęt­nie tupie się nóżką i te bar­dziej nastrojowe, spo­kojne kom­pozycje. Grający na płycie muzycy wykonują swoje zadanie dobrze i rzetel­nie, całość buja, a solówki – mimo że rzad­kie i krót­kie – przyjem­nie łechcą uszy. Gitara i porywające klawisze oraz zwarta sek­cja ryt­miczna pokazują, że żywych, spraw­nie obsługiwanych instrumen­tów nie zastąpią żadne sam­pler­skie sztuczki obecne na więk­szo­ści współ­czesnych, main­streamowych wydaw­nictw. Na tle reszty instrumen­tów gorzej wypada grana po „dylanow­sku” har­monijka, prezen­tująca się blado szczegól­nie w porów­naniu z nie­zwykle udaną har­monij­kową solówką Łukasza Wiśniew­skiego z poprzed­niej płyty Gienek Loska Band. Na krążku znalazło się jedena­ście kom­pozycji, w tym dwa covery – kojarzony z Nie­menem „Jed­nego serca” Adama Asnyka i „This Is A Man’s Man’s World” ze śpiew­nika Jamesa Browna. Pierw­szy z nich pokazuje liryczną stronę wokalisty, wspar­tego delikat­nym akom­paniamen­tem per­kusji i wzniośle brzmiących klawiszy oraz delikat­nych gitarowych wstawek. Panowie potrafią budować napięcie, które potem zręcz­nie roz­ładowują. Broni się też soulowy klasyk nie­mal wykrzyczany przez wokalistę. Kom­pozycje oryginalne też wypadają bar­dzo dobrze, zarówno pod względem tre­ści, jak i formy – szczegól­nie w porów­naniu z tym, co mają do zaoferowania gwiazdki współ­czesnej muzyki. Żywe instrumen­tarium, biegłość wykonaw­cza, zróż­nicowane kom­pozycje i nie­złe tek­sty niosące ze sobą jakąś treść nie są czymś powszech­nym we współ­czesnej muzyce popularnej.

Gdyby szukać tu muzycz­nych skojarzeń, można by odnaleźć echa The All­man Brothers Band, ZZ Top, Lynyrd Skynyrd czy innych blues-​rockowych smacz­ków. Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki poważ­nej promocji i wspar­ciu dużej wytwórni „Dom” Loski stanie się kolej­nym krokiem w dobrą stronę na drodze przy­zwyczajania współ­czesnego słuchacza, prze­siąk­niętego elektro-​popową papką, do muzyki żywej i praw­dziwej, w której nie liczy się tylko beat w tem­pie 130 uderzeń na minutę i tan­cerki w teledyskach, a emocje i szczerość prze­kazu. Tego muzyce Gienek Loska Band nie spo­sób odmówić.

Maciej Draheim

Opublikowano: 2013-05-28 20:22:38
Wydawca: Sony Music Poland
Posłuchaj: www.gienekloskaband.art.pl

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design