In English

Louisiana Red „Back To The Black Bayou”

opublikowano w dziale Wydawnictwa

Na dobrą płytę składa się kilka elementów. Po pierwsze sprawni muzycy. Tych na „Back To The Black Bayou” nie brakuje. W orkiestrze, która stoi za plecami Louisiany Reda grają m.in. poważany na skandynawskiej scenie bluesowej gitarzysta Little Victor, będący jednocześnie producentem albumu, a także Kim Wilson, David Maxwell i Bob Corritore.  Po drugie dobre piosenki. Tych Redowi nigdy nie można było odmówić. Jedne tworzyli dla niego utalentowani tekściarze pokroju Kenta Coopera, inne pisał sam i tych na nowej płycie jest najwięcej. Po trzecie brzmienie, które wyróżnia się z tłumu podobnych do siebie produkcji. Tu ukłony wędrują do producenta, który zebrał muzyków w norweskim Juke Joint Studio bogatym w kilka miłych dla bluesmana gadżetów… Dwudziestoczterośladową maszynę nagrywającą dźwięk na starą dwucalową taśmę, lampowe mikrofony RCA dumnie noszące miano „vintage” i pochodzącą z lat sześćdziesiątych konsoletę mikserską, której swego czasu używała wytwórnia Stax i z pomocą której powstały klasyczne płyty takich gwiazd jak Booker T. & The MG’s, Otis Redding, Albert King czy Aretha Franklin. Tyle tytułem wstępu. Meritum jest proste – niemiecki Ruf przygotował dla bluesfanów nie lada gratkę, bez dwóch zdań jedną z najlepszych płyt, jakie Louisiana Red do tej pory wydał. Całość zaczyna się autobiograficznym „I’m Louisiana Red”, który doskonale wprowadza w klimat longplay’a. Nie jest za szybko, nie jest za wolno, ale z pewnością jest intensywnie. Chwilę później, gdy w „Alabama Train” Bob Corritore zastępuje Kima Wilsona, robi się jeszcze goręcej. Bardzo ciekawie wypadają te utwory, które Red zwykł wykonywać solo – „Crime In Motion” z rozedrganą gitarą slide i krzykliwym wokalem, a także najlepszy bodaj przykład jego specyficznej poetyki, „To Poor To Die”. Jeśli ktoś sądził, że Iverson Minter, bo takie jest jego prawdziwe nazwisko, swoje najlepsze lata ma dawno za sobą, po tej płycie albo zmieni zdanie, albo głęboko się nad tym zastanowi. Gdy wszystko wokół brzmi nowocześnie i „mainstreamowo” warto wrócić do korzeni. A na tych Red i koledzy znają się jak mało kto.

Przemek Draheim

Opublikowano: 2009-05-05 22:41:56
Wydawca: Ruf Records
Posłuchaj: www.myspace.com/louisianaredmusic

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design