In English

Rory Gallagher
„Notes From San Francisco” Limited 2CD Deluxe Legacy Edition

opublikowano w dziale Wydawnictwa

– Jak to jest być najlepszym gitarzystą na świecie?
– Nie wiem, zapytajcie Rory’ego Gallaghera – powiedział Hendrix w wywiadzie dla magazynu Rolling Stone.

Ci, którzy podobnie jak wielki Jimi cenią sobie autora kultowego „Irish Tour 1974” powinni zainteresować się nową pozycją w katalogu Legacy Recordings, która pod szyldem Sony Music trafiła niedawno do polskich sklepów. „Notes From San Francisco” to dwie srebrne płyty przynoszące w sumie dwie godziny niepublikowanej wcześniej muzyki. Na część pierwszą składają się nagrania studyjne, zarejestrowane w San Francisco w 1978 roku, a będące wyrazem fascynacji Gallaghera „amerykańskim” sposobem nagrywania – kładącym większy nacisk na wykorzystanie potencjału studia nagraniowego i możliwości drzemiących w „laboratoryjnym” kreowaniu dźwięku. Dlaczego w takim razie przez trzydzieści trzy lata – decyzją ich twórcy – te ścieżki nie ujrzały światła dziennego? Być może fascynacja Rory’ego minęła w trakcie przedłużających się miksów; być może napięcia w zespole były na tyle silne, że antypatie między muzykami przełożyły się na odczuwanie muzyki; być może koncert Sex Pistols, na którym miał wtedy okazję być Gallagher zrobił na nim takie wrażenie, że skierował go z powrotem na surowe tory prawie rockowego power trio. To wszystko być może, szczególnie, że na tle reszty jego dyskografii materiał z „Notes From San Francisco” trzyma równy, wysoki poziom.

Dysk drugi to nagrania zebrane rok później – w 1979 – podczas trasy koncertowej też w San Francisco. Tu już nie ma słyszanych na studyjnych trackach rozbudownych aranży, klawiszy, dęciaków czy elektrycznych skrzypiec – jest za to energia klasycznego rock’n’rolla i gitara Gallaghera szarżująca jedynie na tle perkusji i basu, tak jak jego najwięksi fani lubią najbardziej.

Które wcielenie jest lepsze? Oba są wyśmienite i warte poznania, szczególnie w wersji deluxe, ubranej w okładkę trzydziestosześciostronnicowej książki prezentującej archiwalne fotografie Rory’ego Gallaghera, jego odręczne zapiski ze studia i set kilku urokliwych pocztówek z San Francisco, oczywiście z epoki. Dla fanów gratka, ale i dla przygodnych miłośników blues-rocka solidna pozycja.

Przemek Draheim

Opublikowano: 2011-07-05 21:42:42
Wydawca: Sony Music
Posłuchaj: www.amazon.com

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design