In English

Warren Haynes live

opublikowano w dziale Wydawnictwa

17 lipca we wrocław­skim klubie Eter na jedynym kon­cer­cie w Pol­sce wystąpi roc­kowa for­macja, która w ostat­nich latach osiągnęła status nie­mal kul­towy – dobrze znana pol­skim miłośnikom blues-​rocka grupa Gov’t Mule. Tytułem przy­gotowania do tego kon­certu i wprawienia się we wła­ściwy nastrój warto odświeżyć sobie dwa ciekawe, płytowe wydaw­nic­twa ilustrujące kon­cer­towe poczynania lidera for­macji – zarówno te z Mułem, jak i te zarejestrowane z jego soulowym składem z obsypanego nagrodami longplay’a „Man In Motion”.

Na pierw­szy ogień idzie „Mulen­nium” sprzed dwóch lat. Trzy płyty wypeł­nione muzyką, w sumie 199 minut i 17 sekund – wydany przez holen­der­ską wytwór­nię Provogue album „Mulen­nium” to dla fanów Muła pozycja nie­zwykła. Kon­cert, który nigdy nie miał się ukazać na płycie i może właśnie z tego powodu tak porywający i roz­im­prowizowany. To też swoisty dokument zamykający pewien roz­dział w historii zespołu – osiem miesięcy póź­niej zmarł basista Allen Woody, a War­ren Haynes i per­kusista Matt Abts stanęli przed dylematem co dalej. Zespół oczywi­ście gra dalej i ciągle czaruje publicz­ność, ale ci naj­wier­niejsi fani właśnie pierw­szy skład, ten w trio, uważają za naj­lep­szy. Dlaczego? To można wywnioskować samemu z zawar­to­ści „Mulen­nium”, choćby z trwającej ponad pięt­na­ście minut wer­sji „Sim­ple Man” grupy Lynyrd Skynyrd.

O ile Gov’t Mule to przede wszyst­kim ostre, mocno roc­kowe granie, o tyle piosenki ze wspo­mnianego „Man In Motion” ociekają soulem spod znaku Stax Records i co ciekawe, takie – trochę inne niż zwykle wcielenie – bar­dzo do Haynesa pasuje. Ale w końcu nie od dziś wiadomo, że klasyczny soul to muzyka, której War­ren słuchał już w młodo­ści, a to prze­łożyć się musiało na jego muzyczną wraż­liwość. Nie­dawno, także nakładem holen­der­skiego Provogue Records – a w Stanach w reak­tywowanej wytwórni Stax (!), muzyka z „Man In Motion” doczekała się kon­cer­towego wydania. Dwie płyty audio i trzecia DVD – „Live At The Moody Theatre” fir­mowane szyl­dem War­ren Haynes Band. Co do znanych ze studia utworów wnosi kon­cer­towe wykonanie? Przede wszyst­kim luź­niej­sze potrak­towanie piosen­kowej materii cało­ści, dzięki czemu utworom na „Live At The Moody Theatre” dużo bliżej do wielominutowych mułowych jamów – z tą róż­nicą, że muzycy nie pracują na blues-​rocku, a na dźwiękach z pograniczna funku i soulu. Całość pul­suje dokład­nie, ale z dużym luzem, który potęgują roz­budowane solówki gitary Haynesa i sak­sofonu Rona Holloway’a. „On A Real Lonely Night”, „Invisible” czy „Everyday Will Be Like A Holiday”, wszyst­kie liczące ponad dziesięć minut, pozwalają mocno wkręcić się w klimat soulowego kon­certu. Dołączony do dwóch płyt audio krążek DVD, obok całego kon­certu, przynosi dwa dodat­kowe nagrania z próby przed głów­nym wydarzeniem.

Dla zaostrzenia apetytu przed wtor­kowym kon­cer­tem, jak znalazł.

Prze­mek Draheim

Opublikowano: 2012-07-16 18:21:13
Wydawca: Provogue Records / Stax
Posłuchaj: www.amazon.com

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design