In English

Brzmienie Chicago

opublikowano w dziale Wydawnictwa

Chicagow­ski Del­mark, to dla miłośników bluesa wytwór­nia kul­towa, prezen­tująca to, co naj­lep­szego ma do zaoferowania chicagow­ska scena muzyczna. Ale właśnie, Chicago to nie tylko blues, ale także pręż­nie działające środowisko jaz­zowe, od jazzu klasycz­nego po młodą awan­gardę. Te dwa oblicza Del­marku prezen­tują nowe wydaw­nic­twa wytwórni.
Bluesowa twarz Del­marku to na przy­kład The Roc­kin’ Johnny Band i album „Grim Reaper”. „Wrócił i jest na naj­lep­szej drodze żeby odzyskać tytuł Współ­czesnego Króla Bluesowej gitary z chicagow­skiej West Side” – napisał o tym albumie Chicago Blues Guide i słuchając płyty, jaką Johnny Bur­gin wrócił do gry trudno się z tym nie zgodzić. Piękny, tradycyjny, chicagow­ski blues, zagrany z wigorem i werwą nie mniej­szą niż wtedy, gdy w latach dziewięć­dziesiątych Bur­gin zaczynał swoje profesjonalne muzykowanie; ale także ze smakiem i szacun­kiem zarówno do dźwięków, jak i do ciszy między nimi, a więc z cechą doj­rzałych zawodowców.

Warto tego krążka posłuchać, podob­nie jak warto posłuchać nowego Josha Ber­mana – kor­necisty, który albumem „There Now” złożył hołd jaz­zowym brzmieniom lat 20. i 30. – pod­lewając je przy tym dużą por­cją trochę szalonej improwizacji. To szaleń­stwo słychać naj­lepiej w trwającym prawie dziesięć minut „I’ve Found A New Baby”, chociaż początek jest spokojny.

Na kor­necie, między innymi, gra także mul­tiin­strumen­talista Fred Lonberg-​Holm – lider grupy Fast Citizens. Choć wła­ściwie należałoby powiedzieć „jeden z liderów”, bo to mocno demokratyczna for­macja ze zmieniającymi się front­manami. Od 2002 roku sek­stet wydał trzy krążki, każdy z innym człon­kiem w roli lidera i instrumentu prze­wod­niego. Na płycie „Gather”, bo tak nazywa się ich nowe del­mar­kowe dziecko, pierw­sze skrzypce gra Fred Lonberg-​Holm, a w jego dłoniach kor­net, gitara tenorowa i wiolon­czela. Podob­nie jak u Ber­mana słychać tu klasyczne dźwięki, z którymi w parze idzie improwizacja.

Tyle jazzu. Wśród bluesowych nowo­ści, obok nowej płyty Roc­kin’ Johnny Band, na wielką uwagę zasługuje nowiutki Lin­sey Alexan­der – doj­rzały gen­tleman, o którym w książeczce albumu „Been There Done That” słynny bluesowy żur­nalista David Whities wypowiada się w naj­więk­szych super­latywach. Urodził się w Mis­sis­sippi, wychował w Mem­phis. Żeby zarobić na bilet do Chicago zastawił w lom­bar­dzie swoją pierw­szą, ukochaną gitarę, której nigdy nie odzyskał, a ponoć długo próbował. Grał z B.B. Kin­giem, Buddy Guy’em, Lit­tle Mil­tonem, Magic Slimem i Otisem Clay’em, żeby wymienić tylko nie­których. Zna się na rzeczy, co zresztą płyta „Been There Done That”, jego debiut w wytwórni Del­mark, bez­błęd­nie potwier­dza. Dla miłośników chicagow­skiego bluesa z odrobiną soulu płyta w sam raz.

Prze­mek Draheim

Opublikowano: 2012-10-10 14:51:35
Wydawca: Delmark
Posłuchaj: www.delmark.com

© Blues.pl 2000-2016 | Code & design PMK Design